13 września 1939 r. to trzynasty dzień trwania II wojny światowej. Dzień wypełniony walką nierównych sił. Z jednej strony frontu broniący się mężnie osamotnieni Polacy, z drugiej atakujący Niemcy. 13 września 1939 r. to dzień, kiedy przeciwnik zamyka pierścień wokół naszej stolicy.

 

Polish_P-11_camouflaged_in_airfield_1939PZL P.11 zamaskowany na lotnisku polowym, 31.08.1939

 

Warszawy jeszcze bronią samoloty z biało-czerwoną szachownicą na kadłubie. Ale z każdą chwilą jest ich mniej, przybywa natomiast tych z czarnymi krzyżami. Pod niebem, podobnie jak na lądzie, trwa nierówny bój. Lotnisko na Okęciu już padło, zostało zajęte przez nacierającego wroga. Obrońcy korzystają jeszcze z tego na Polu Mokotowskim. Samoloty (te, które są jeszcze sprawne) wzbijają się do lotu dzięki wytężonej pracy mechaników. Nie zważają oni, że oddziały piechoty wroga znajdują się już po drugiej stronie lotniska. Ocalałe PZL P.11 jak tylko jeszcze mogą kąsają oddziały wroga. Dwa sportowe RWD-8 pozwalają na utrzymanie łączności między dowództwem oblężonego syreniego grodu a naczelnym wodzem. Zaopatrują także w lekarstwa i materiały opatrunkowe znajdującą się nieopodal twierdzę Modlin.

 

Dzień później samoloty naznaczone czarnymi krzyżami atakują jedno z najważniejszych lotnisk polowych Brygady Bombowej. Lotnicy Luftwaffe chwalą się. Zniszczyli na ziemi wszystkie polskie bombowce. Powtarzają nalot 15 września, aby mieć pewność, że unieszkodliwili to co mogło ocaleć. Są w błędzie. Dzień po nalocie ostatnie samoloty nadające się do lotu idą na start i kierują się na wschód. Co więcej, ich komory bombowe nie są puste. Atakują kolumny pancerne w okolicach Hrubieszowa i kolumnę zmotoryzowaną pod Włodawą.

 

Rwd8

RWD-8

 

17 września 1939 r. Polska do tej pory samotnie walcząca z wojskami III Rzeszy, otrzymuje cios w plecy. Zostaje zaatakowana przez oddziały Armii Czerwonej. Radzieckie siły atakują polowe lotniska położone między Kowlem i Łuckiem. To właśnie na nich znalazły się resztki wycofanej lotniczej obrony Warszawy. Tu skupiły się załogi Brygady Bombowej i Brygady Pościgowej oraz powietrznego wsparcia Armii „Karpaty”.

 

Ręce mechaników nie odpoczywają. Piloci startują i nadal walczą. Efektem powietrznych pojedynków jest to, że lotnictwo Stalina traci kilka bombowców i myśliwców. Ale i naszym orłom się dostaje. W obliczu tego, co ma nastąpić… dowódca polskiego lotnictwa wojskowego nakazuje ewakuację. Nadające się do lotu maszyny przelecą do Rumunii, a pozostałe pozbawione paliwa i uszkodzone należy zniszczyć. Personel latający i naziemny, aby uniknąć niewoli ze strony Niemców i Rosjan, opuszcza Polskę.

 

17 września 1939 r. granica z Rumunią jest oblegana przez Polaków, podobnie jest na przejściu z Węgrami. Nasi sąsiedzi, aby się nie naraić wodzowi III Rzeszy, internują ludzi i sprzęt. Nasze PZL (Karasie i Łosie) zostają zmobilizowane przez nowych właścicieli. Są nimi Rumuńskie Siły Powietrzne.

 

Pzl23_karas PZL-37_Los

PZL.23 Karaś i PZL.37 Łoś

 

Pozbawiona obronnego lotniczego parasola Warszawa płonie. Nie ma kto jej bronić. Brygada Pościgowa przestała istnieć, podobny los spotkał Brygadę Bombową. 25 września nad miastem nadciągają kolejne fale bombowych nalotów. Kwartały ulic leżą w gruzach. Nocą z 25 na 26 września z lotniska na Polu Mokotowskim startują ostanie samoloty i szybowce. Między tymi samolotami jest ten jeden szczególny. Szczególny nie pod względem wyglądu, a pasażera. Na jego pokładzie znajduje się podpułkownik Mateusz Iżycki. To on na Zachodzie obejmie dowództwo nad Polskimi Silami Powietrznymi.

 Warsaw1939parade

Parada zwycięstwa w Warszawie, al. Ujazdowskie, 5 października 1939

 

4 października 1939 r. Adolf Hitler szykuje się do odebrania defilady swoich wojsk w „pokonanej” Warszawie. Nie wiemy czy wie, czy nie chce wiedzieć, że pobita armia przeszła do podziemia. W okolicy Kocka walczy generał Franciszek Kleeberg. Wspiera go „lotnictwo”. Są to dwa RWD-8 i jeden PWS-26. Generał i jego sztab wiedzą, że ta walka jest bezcelowa. Te trzy samoloty nie są maszynami bojowymi. Co można zrobić przy niewystarczającej ilości paliwa. Jak długo walczyć z zakutymi w pancerz czołgów żołnierzami, mając na wyczerpaniu amunicję i kończące się granaty...

 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

Fot. wikipedia.org