SP - ZAP żegnamy... nowe fakty, dwie ofiary katastrofy...

altO 17.56 28 czerwca na pasie ustawiła się Cessna 172, po czym wzniosła się w powietrze. W niedługim czasie samolot znikł między pobliskimi drzewami, o 17.58 na niebie zaczął unosić się czarny dym...
Na miejsce wypadku natychmiast podążyły zgromadzone w okolicy pasa wozy straży pożarnej. Niestety w wypadku zginął pilot. Dziś, 29 czerwca w szpitalu zmarła druga ofiara wypadku, pasażer, który w wyniku pożaru miał poparzone 80% ciała. W szpitalu pozostaje jeszcze jedna ofiara wczorajszej katastrofy. Zaś jeden z mężczyzn na własną prośbę w stanie dobrym został wypisany. Samolot, czteroosobowa Cessna 172, spłonęła doszczętnie. Maszyna o numerach rejestracyjnych SP - ZAP należała do Aeroklubu Warszawskiego. Jej pilot wykazał się jednak dużą odpowiedzialnością wykonując manewr taki, by jak najmniej osób ucierpiało w wyniku wypadku. W efekcie poniósł śmierć...

Tragedia miała miejsce w czasie powrotu pasażerow z małopolskiego pikniku lotniczego w Krakowie około godziny 18.00.
Według relacji świadków samolot zaczął szybko tracić wysokość po starcie i uderzył w parkowe drzewa. Samolot spadł na park. Do wypadku nie doszło podczas pokazu, lecz w czasie, kiedy maszyny odlatywały już do macierzystych lotnisk. Samolot leciał z małą prędkością, pod ostrym kątem natarcia.
Cessną 172, którą przylecieli goście na małopolski piknik, spadła na park. Według informacji strażaków, jest jedna ofiara, trzy osoby są ranne. Jeden z pasażerów o własnych siłach opuścił samolot, po czym wyciągnął kolejnego pasażera. Trzecią ofiarę katastrofy ratował jeden z widzów. Niemożliwa jest więc opcja, iż pasażerowie wypadli z samolotu. Pilot to 46-letni mężczyzna, wśród pasażerów był także jego 45-letni brat oraz dwóch kolegów.

Samolot doszczętnie spłonął. Był jednym z ostatnich, które wystartowały z lotniska Rakowice Czyżyny. Wg opinii znawców, pilotów, samolot był przeciążony. Cztery osoby, bagaże i zatankowany do pełna samolot nie mógł poderwać się do lotu. Tuż po starcie z 650 metrowego pasa, zrobił ogonem ślad na betonie.
Chwilę później spadł na park, na osiedlu Oświecenia. Na miejsce przybyło siedem jednostek straży pożarnej.
Gdyby przeleciał prosto pod lub nad linią wysokiego napięcia, mógł jeszcze wylądować na dalszej, nie użytkowanej już części pasa startowego. Samolot przeszedł pomyślnie badania techniczne, był sprawny.

alt
Po kilku minutach samolot zaczął płonąć - fot. Kamil Stasiak

Tuż po starcie Edward Margański, znany polski awiator komentował, iż z samolotem coś się dzieje, gdyż leciał "z zadartym nosem". Najprawdopodobniej po starcie pilot nie schował klap. Schodzenie po kręgu w kierunku północnym na kurs do Warszawy było trudne. Pilot wyrównał lot... Potem jednak samolot spadł.
Pilot musiał wiedzieć, że ma problemy z mocą silnika. Miał problemy z manewrowaniem. Nie wiadomo czemu za drutami energetycnymi pilot poszedł w lewo. Nie mógł wznieść się wyżej. Na wysokości 6 piętra i zwalił się na lewe skrzydło, uderzył w drzewo i zaczął płonąć.
Komisja Badania Wypadków Lotniczych do chwili obecnej ustaliła już, iż samolot był "przeciągnięty", czyli nie osiągnął prędkości
koniecznej do właściwego staru maszyny. Z pewnością przekroczony został też jej ciężar startowy. Prokuratura wszczęła już śledztwo. Badanie samolotu jest trudne z powodu doszczętnego jego spalenia.

Po wypadku z Czyżyn wstrzymano wszystkie odloty. Dopiero godzinę później odlecieły trzy samoloty grupy "Żelazny", następnie Skytruck i Iskra do Mielca, potem Aeroprakt, Eurostar Super Petrel i trzy motolotnie na Pobiednik, a także ostatni AN-2 Wiedeńczyk na lotnisko Balice.
Wszyscy zapytani piloci twierdzą, iż lotnisko krakowskie jest trudne w lądowaniach i startach. Cessna 172 jest zaś jednym z najbezpieczniejszych samolotów turystycznych na świecie. Dlategoteż jest najchętniej kupowaną przez pilotów maszyną.

Ostateczne Pprzyczyny katastrofy zostaną podane po zakończeniu prac Państwowej Komisji Wypadkow Lotniczych. Obecnie trwają prace komisji i prokuratorów na miejscu katastrofy. Raporty będą dostępne najwcześniej za kilka miesiecy.

alt
Ostatni rajd z udziałem SP-ZAP, fot. samoloty.pl

VI Małopolski Piknik Lotniczy odbywał się w dniach 27 - 28 czerwca 2009 r. na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego na historycznym lotnisku Rakowice - Czyżyny, dokładnie pośrodku Krakowa. To największy organizowany w południowej Polsce pokaz lotniczy. Pierwszy raz został zorganizowany w 2004. Absolutnie nie należy łączyć przyczyn katastrofy z imprezą krakowskiego muzeum.

Nam żegnać pilota tym trudniej, że jeszcze niedawno wspólnie odbywaliśmy Rajd Lotniczy po Warmii i Mazurach...

Sierra Papa Zulu Alfa Papa - żegnamy...

Joanna Walczak

***

Film ze startu i tragicznego lotu Cessny 172 SP - ZAP dostępny na stronie TVN24