podrozelotniczePodróż lotnicza często może być długa, uciążliwa, nieopłacalna i niebezpieczna. Ale tak nie musi wcale być. Obecnie lotnictwo jest w rewolucyjnej fazie. Linie lotnicze, coraz częściej mają na uwadze wzrost bezpieczeństwa pasażerów oraz sposoby na uzyskanie pewniejszego zysku dla przemysłu lotniczego - i póki co odnoszą sukcesy. Ten artykuł pokazał, w jakim stopniu linie lotnicze inwestują w większe, bardziej ekonomiczne samoloty i nowe sposoby kontrolowania ruchu lotniczego, przy użyciu współczesnych technologii. Przedstawia także, jak przemysł lotniczy starał się nadążyć za ogromnym wzrostem podróżowania w powietrzu, gwarancją komfortu i bezpieczeństwem pasażerów oraz wzrostem zysków.

 

 

 

 

 

                   Niewiele wynalazków miało tak fundamentalny wpływ na sposób, w jaki ludzie żyją, pracują i doświadczają świata, jak samolot. Przez skrócenie czasu z tygodni na godziny, podróże lotnicze zmieniły charakter koncepcji dystansu. Świat stał się mniejszy przez to, że ludzie odwiedzają i prowadzą biznesy w miejscach, które kiedyś uchodziły za odlegle i nieosiągalne. Naukowcy lotnictwa pracują bardzo ciężko, aby zapewnić pasażerom, pilotom i urzędnikom lotniczym łatwiejsze i bezpieczniejsze podróżowanie samolotem. Inżynierowie lotnictwa pracują nad technologiami, które wprowadzą przemysł lotniczy, system nawigacyjny, system komunikacyjny oraz możliwości lądowania w następną generację. Aby sprostać wymaganiom klientów, przyciągnąć więcej klientów i utrzymać obecnych, linie lotnicze znacznie inwestują w jakość i bezpieczeństwo serwisu, jaki oferują.

                  Jednakże, wzrost liczby samolotów na niebie i opóźnienia, są niepożądanymi elementami współczesnych systemów transportu lotniczego i właśnie one stanowią bezprecedensowe wyzwania dla przemysłu lotniczego. Ze względu na wzrost popytu na latanie, zatłoczenie na niebie oraz opóźnienia nie tylko w Europie, ale i na całym świecie, wzrasta zapotrzebowanie na: super jumbo jety, unowocześnione systemy kontroli ruchu oraz nowe technologie lotnicze.

                 W dzisiejszych czasach, podróżowanie czy to w pierwszej klasie czy ekonomicznej, może często być stresujące. W godzinach szczytu, wiele lotnisk i linii lotniczych działa w takich warunkach, że zła pogoda czy jakakolwiek usterka techniczna, mogłyby doprowadzić do chaosu. Jakiekolwiek próby rozbudowy lotnisk, pasów startowych czy terminali spotykają się z niechęcią lokalnych mieszkańców.

Kontrole na lotniskach stały się bardziej rygorystyczne, ze względu na wzrost zagrożenia terrorystycznego. I do tego jeszcze pojawia się kolejny problem, dręczący zwolenników lotnictwa “przyjazność dla środowiska”; czy powinni w ogóle latać, bo jak wiadomo, lotnictwo w małym ale szybko wzrastającym tempie przyczynia się do efektu cieplarnianego, odpowiedzialnego za zmiany klimatyczne (Unfriendly Skies,2007).

                 Co można zrobić? Rozbudowa lotnisk, szczególnie w krajach dobrze rozwiniętych, wcale nie będzie łatwa, także w krajach rozwijających się takich jak np. Indie, gdzie lotniska niemalże pękają z przetłoczenia, budowa nowych napotyka wiele problemów. Terroryzm jak był, tak i nadal jest. Można powiedzieć, że lotnictwo stało się ofiarą swojego sukcesu. Także brak miejsc do lądowania stał się jednym z największych problemów dzisiejszego lotnictwa. Coraz trudniej jest uzyskać pozwolenia na lądowania i starty, szczególnie na tych najbardziej popularnych lotniskach jak: Heathrow w Londynie, w Milano, Frankfurcie czy Paryżu. “Zapotrzebowanie jest obecnie przeogromne,” mówi William DeCota, dyrektor ruchu lotniczego w Nowym Jorku i New Jersey. Lotniska JFK, La Guardia i Newark są jednymi z najbardziej obleganych systemów lotniczych na świecie. Lotniska te w tym momencie odprawiają ponad 100 milionów pasażerów rocznie, i przewiduje się, że w roku 2015 liczba ta wzrośnie do 125 milionów a nawet 150 milionów pasażerów (The Battle of North Atlantic).Taki wzrost, w połączeniu ze skończoną możliwością budowy lotnisk i pojemnością pasów startowych, a także ograniczoną ilością miejsca na przyloty i odloty na lotniskach, rodzi potrzebę budowy coraz większych samolotów.

 

Luksusowe super jumbo jety

 

                  Jednym z rozwiązań, jest  wprowadzony do ruchu lotniczego Airbus A380, który jest zaprojektowany do zabrania na pokład 555 pasażerów w trzy klasowej konfiguracji. Przedstawiciele Airbusa mówią, że A380 zmniejszył liczbę samolotów i tym samym zmniejszył zatłoczenie oraz szereg operacji zarówno powietrznych jak i naziemnych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania samolotu (Airline manufacturersembrace different visions - według dyrektora Airbusa Allana Mcartor)

                  Według Allana McArtora, prezesa Airbusa, wprowadzenie do ruchu powietrznego Airbusa A380 było jednym z największych osiągnięć lotnictwa. Singapurskie linie lotnicze widzą w A380 ogromny zysk. Zamiast kierować dwa samoloty do Los Angeles z 30 minutowym odstępem czasu, mogą zastąpić je jednym A380, oferując lepszy serwis i oszczędzając na paliwie. A380 z pewnością pomógł w zatłoczeniu zarówno samolotów na niebie, jak i pasażerów na lotniskach. Jak twierdzą przedstawiciele lotniska London Heathrow, dzięki dodaniu airbusów A380 do ich floty, mogli odprawiać o 10 milionów pasażerów więcej, bez konieczności zwiększania ilości ruchu lotniczego. To wspaniałe i zarazem ekonomiczne rozwiązanie, biorąc pod uwagę obecne rozmiary lotnisk i przestrzeni powietrznych. Według oczekiwań nie tylko Airbusa ale także Boeinga oraz FAA ( Federal Aviation Agency), zapotrzebowanie na samoloty wzrośnie dwu lub trzykrotnie przez najbliższe 20 lat, dlatego lepsze i bardziej ekonomiczne wykorzystanie istniejących terminali i pasów startowych jest niezbędne (Di piazza, 2005).

                   Airbus A380, który oferuje prywatne pomieszczenia i podwójne łóżka, zapewnia pasażerom wygodne podróżowanie na dalekich odcinkach, chociażby te nad Pacyfikiem.

                   Przedstawiciele Airbusa przekonują, że samolot ten nie zabiera więcej miejsca niż Boeing 747, parkuje  na tych samych miejscach co Boeingi, i używa do startowania i lądowania te same pasy.

                   Władze lotniska London Heathrow (trzecie co do najbardziej ruchliwych lotnisk na świecie), przewidują że do roku 2016 na ich lotnisku jednym z każdych ośmiu lotów będzie A380. Dla porównania, Boeing 747 lata jako jeden z każdych 9 lotów. Inaczej mówiąc, lotnisko Heathrow oczekuje, że w przeciągu 10 lat od wprowadzenia Airbusa A380 do eksploatacji będzie to samolot bardziej popularny niż obecnie Boeing 747, który został wprowadzony do ruchu lotniczego przeszło 30 lat temu (Where is Boeing going?)

 

                   Kolejnym samolotem następnej generacji jest najnowsze dzieło Boeinga - Boeing 787 Dreamliner. Jest to 250 miejscowy samolot, zbudowany głównie z włókien węglowych, zaprojektowany tak, aby zużywać 20% mniej paliwa, i kosztować 10% mniej w eksploatacji niż jego obecne odpowiedniki. Do nowości należą szersze siedzenia i korytarze a także większe okna. Nowy 787 zbudowany z materiałów kompozytowych, będzie lżejszy, bardziej niezawodny, ekonomiczny, będzie miał możliwość przewożenia większej ilości pasażerów oraz ładunku przy znacznie mniejszym zużyciu paliwa i na dłuższych dystansach. Z pewnością przyczyni się to do poprawy komfortu lotu. A kadłub zbudowany z materiałów kompozytowych z pewnością nie ulegnie szybkiemu zużyciu czy korozji. Powietrze w kabinie będzie oczyszczane i nawilżane, a ciśnienie kontrolowane, wszystko po to, aby pasażerom zapewnić przyjemne i łatwe oddychanie. W obecnych samolotach oddycha się tak, jakby się było na wysokości 2500 metrów, nowy Boeing zapewnia ciśnienie porównywalne do bycia na wysokości 1800 metrów, co zapewne poprawi swobodę oddychania. Ponadto, nowy 787 oprócz szeregu filtrów zapewniających czystość powietrza, gwarantuje także bezzapachowe powietrze w kabinie, dzięki nowoczesnym systemom oczyszczającym. Chociaż wiele udoskonaleń w tym samolocie umknie uwadze pasażerów, z pewnością zauważą oni użycie systemu zmniejszającego obciążenie dynamiczne, które ma za zadanie zmniejszenie siły podmuchu. Czujniki w „nosie” samolotu będą mierzyć pionowe i poprzeczne wiatry, co następnie będzie przekazywane do pokładowego komputera samolotu, odpowiedzialnego za sterowanie . Im mniejsze będzie obciążenie podmuchu tym łagodniejszy (bardziej prostolinijny) będzie lot i pasażerowie będą w znacznie mniejszym stopniu odczuwać turbulencje,(www.atwonline.com, Tylor III).

 

Przyszłość kontroli ruchu powietrznego

 

                 Podróże powietrzne zdecydowanie wzrosły przez ostatnie 30 lat, i oczekuje się, że będą stale wzrastać. Wzrost ten stał się ogromnym obciążeniem, zarówno dla przestrzeni powietrznej jak i kontrolerów ruchu. W szczytowych godzinach podróży, na niebie jest około 5000 samolotów nad Stanami Zjednoczonymi - w każdej godzinie. To daje nam około 50000 samolotów na niebie każdego dnia! Kontrolerzy ruchu koordynują ruchy samolotów, utrzymują samoloty w bezpiecznych odległościach od siebie, kierują nimi podczas startów, lądowań i złych warunków pogodowych oraz dbają o to, aby jakiekolwiek opóźnienia były minimalne. Jednak mimo osiągniętego, znaczącego dorobku w zakresie bezpieczeństwa, przez ostatnie kilka dekad, odnotowuje się, od czasu do czasu przypadkowe i poważne zakłócenia systemu kontroli. Spowodowane jest to przestarzałym i mało precyzyjnym sprzętem, takim jak np. przestarzałe radary, które są niedokładne i czasami mają trudności z odróżnieniem samolotów od stad ptaków czy płatów deszczu. Ze względu na nacisk związany z zwiększeniem liczby samolotów, które mogłyby się poruszać bardziej bezpiecznie i wydajnie w przestrzeni powietrznej, pojawiła się potrzeba wynalezienia bardziej niezawodnego, wydajnego sprzętu nawigacyjnego i naprowadzającego, który zastąpiłby sięgające II wojny światowej radary, nową technologią satelitarną. System, działający przy użyciu nawigacji satelitarnej znany jako ADS-B (Automatic Dependent Surveillance- Broadcast), pozwoliłby zwiększyć ilość samolotów latających w danym czasie oraz poprawić bezpieczeństwo. ADS-B umożliwi bardziej precyzyjną nawigację, pozwalając na zmniejszenie odległości między latającymi samolotami bez ryzyka kolizji. System ten będzie bezpośrednio przekazywał dane nawigacji satelitarnej do znajdujących się w pobliżu samolotów i najbliższych wież kontrolnych. Po raz pierwszy, nie tylko kontrolerzy ruchu, ale także piloci będą mieli możliwość wyświetlenia informacji o samolotach znajdujących się w pobliżu. System ten pomoże efektywnie uniknąć kolizji, do których może dojść w trakcie niebezpiecznych zbliżeń statków powietrznych, jak również pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Pełne wprowadzenie tego systemu może zająć nawet 20 lat. System tez umożliwi także zwiększenie przepustowości portów lotniczych. Bardziej precyzyjne dane nawigacyjne, pozwolą kontrolerom ruchu lepiej koordynować przyloty i odloty na zatłoczonych lotniskach. Tym samym więcej samolotów będzie mogło wylatywać z lotnisk niż dotychczas. W rezultacie, samoloty będą miały komputery, które automatycznie zmieniają zbieżne tory lotów, zachowując bezpieczeństwo i oszczędzając pieniądze (System Kontroli Ruchu następnej Generacji) (Wald,01/15/2007; Wald 08/05/2007; the Future of Air Traffic Control, 2005)

 

 

Technologia Nowej Generacji

 

                   Innym rozwiązaniem w celu kierowania większą ilością samolotów, bez jakiegokolwiek ryzyka bezpieczeństwa, jest zwiększenie automatyzacji w jednostkach kontroli ruchu lotniczego, tzn. postępy w zakresie technologii, miałyby zastąpić zadania wykonywane przez człowieka. Jednym z nich jest System Transportu Lotniczego Następnej Generacji, łączący GPS (Global Positioning Satellites) z nowoczesną technologią lotniczą i komunikacyjną, który NASA i Zarząd Lotnictwa Cywilnego planują wprowadzić do 2025 roku. Zastąpi on obecne stałe trasy i komunikację głosową między kontrolerem ruchu a samolotem, strefami wolnego przepływu ruchu, będzie on także automatycznie przekazywał informacje z komputerów wieży kontroli ruchu z samolotem przez uplink danych. Zamiast mówić pilotowi, gdzie lecieć, dane bezpośrednio zostaną przesłane z wieży kontrolnej do kokpitu samolotu. Głównym zadaniem tych projektów, jest zdjęcie z rąk pilota tych najbardziej niebezpiecznych i trudnych funkcji oraz przekazanie ich do centrum systemu elektronicznego samolotu, zredukowanie prawdopodobieństwa błędu pilota - istotny krok w kierunku dnia, kiedy samoloty będą tak łatwe w obsłudze jak samochody.

                  Innym wynalazkiem jest ‘technologia odmowy wypadku’ (refuse to crash technology). Ten system, będzie w stanie monitorować cały przebieg lotu, zwłaszcza, kiedy zajdzie konieczność przejęcia kontroli, aby zapobiec kolizji. System ten także przejmie ster w przypadku, gdy pilot straci kontrolę nad samolotem (Wise, 2006).

Pożądany jest także Integrated Health Managemen - technology (System utrzymujący prawidłowe funkcjonowanie samolotu). Kiedy coś się popsuje, system ten natychmiast zadziała, zweryfikuje problem i nie tylko da ostrzeżenie o zaistniałej awarii, ale także stwierdzi co jest nie tak, co pilot może zrobić, i ile czasu pozostało do momentu krytycznego a do tego poda listę najbliższych lotnisk, gdzie samolot może być naprawiony.

                  Te niesamowite nowości może nie tyle zmienią wygląd samolotów, co sam charakter lotu. Chociaż radykalnie nowe materiały i techniki wytwarzania, mogą doprowadzić do generacji samolotów, których kształt będzie inny i nawet może będzie się zmieniał w czasie lotu.

 

 

                  Podsumowując, samolot przyszłości będzie wytrzymalszy, bezpieczniejszy i „mądrzejszy” a posiadając wyżej wymienione technologie, może rzeczywiście będzie tak łatwy w obsłudze jak samochód. Nic nie jest w stanie zatrzymać wzrostu linii lotniczych, ani załamanie na rynkach naftowych ani wojna światowa. Innowacja już dostarczyła nam większych, bezpieczniejszych i wygodniejszych samolotów a era technologii kosmicznej tylko wyostrzy i zweryfikuje bezpieczeństwo na ziemi i w powietrzu. Nie wszystko jest jeszcze w grze, i może to zająć 20 lat, aby udoskonalić i rozpowszechnić system kontroli powietrznej - wysyłając stare samoloty na emeryturę i wprowadzić do użytku nowe, większe modele - ale w tym kierunku przemysł lotniczy właśnie zmierza. Zyski będą większe, klientów nie będzie brakować i cudowne innowacje, które jeszcze trudno sobie wyobrazić, będą kontynuowały nasze zamiłowanie do latania.

 

 

 

tekst.  Beata GIERCZAK