orlikMiędzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show w Radomiu przeszły już do historii. W ciągu dwudniowej imprezy, która odbyła się w dniach 24-25 sierpnia na wojskowym lotnisku Sadków można było zobaczyć ponad 200 statków powietrznych z 20 krajów...

 

Radomskie pokazy składały się z powietrznych akrobacji wykonanych na najnowocześniejszych maszynach, zarówno wojskowych, jak i cywilnych, pokazów samolotów historycznych, wystawy statycznej samolotów, śmigłowców, sprzętu wojskowego i techniki lotniczej oraz szybowców. Były wyjątkowe, nie tylko ze względu na wspaniałą pogodę, ale za całokształt. Biorąc pod uwagę wszystkie te, na których byłam od samego początku radomskich pokazów lotniczych w 2000 roku były najlepsze pod każdym względem.

belgijski f-16

Belgijski F-16 - fot. Jolanta Janczyk

 

Na tle innych tego typu imprez można spokojnie powiedzieć, że tegoroczne Radom Air Show to jedne z najlepszych pokazów w Europie w tym sezonie, ponieważ organizatorom udało się zgromadzić lotniczą śmietankę starego kontynentu, wśród której znalazło się także miejsce dla polskich pilotów. Mimo braku nad radomskim niebem najbardziej znanych grup akrobacyjnych, jak Red Arrows, czy Frecce TriColori nie brakowało „lotniczych” emocji. Zobaczyliśmy najlepsze aktualnie pokazy indywidualne w wykonaniu demo teamów.

 

turecki f-16

Turecki F-16 - fot. Jolanta Janczyk


Pokazy w powietrzu rozpoczynały się od bloku Aeroklubu Polskiego od godz.9.00 i trwały nieprzerwanie niemal do zachodu słońca. Podczas oficjalnych uroczystości otwarcia na niebie zobaczyliśmy paradę 48 samolotów „służących” w Polskich Siłach Powietrznych, którą rozpoczynała „FLAGA” Grupy Biało-Czerwone Iskry, następnie prezentowały się śmigłowce, samoloty PZL-130 Orlik i transportowe oraz podziwialiśmy formację Grot w wykonaniu polskich samolotów Su-22, MiG-29 i F-16.  Podczas obu dni imprezy w pokazach indywidualnych zaprezentowały się m. in. Francuski Rafale Solo Team, czeski samolot Jas-39 Gripen w tygrysim malowaniu, F-16 Greckich Sił Powietrznych, holenderski F-16. Wszystkie one były na najwyższym, światowym poziomie. Każdy z pilotów zaprezentował w niezwykle widowiskowy sposób kunszt swojego pilotażu, jak i możliwości manewrowe maszyn, na których latali. Zachwycały przeloty nie tylko na dopalaniu, ale także z prędkością minimalną z np. 20 stopniowym kątem natarcia, pętle, beczki, ósemki…

 

su-27

Ukraiński Su-27 z innej perspektywy - fot. Jolanta Janczyk


Na pokazach w Radomiu zadebiutował turecki zespół pokazowy Solo Turk (za sterami kpt. Sedat Yalin Ahbab), którego występ natychmiast skradł serca publiczności. Na długo w pamięci widzów pozostanie także wspaniały pokaz indywidualny na śmigłowcu Apach AH-64 D (Apach Solo Display Team) w okolicznościowym malowaniu upamiętniającym jubileusz 100-lecia lotnictwa wojskowego w Królestwie Niderlandów. Wspólny przelot z samolotem F-16 (kpt Stefan „Stich” Hutten) w charakterystycznym pomarańczowym malowaniu był niezwykle widowiskowy. Podczas niedzielnego występu tego samolotu doszło do niewielkiego incydentu – wystrzelenia na niskiej wysokości flar, po którym służby lotniskowe musiały posprzątać pas, a pokazy przerwano na około 20 minut.
Publiczności podobał się także pokaz łotewskiego zespołu Baltic Bees latającego na pięciu samolotach L-39 Albatros w niebiesko-żółtym malowaniu. Po raz kolejny do Polski przyleciał także zespół akrobacyjny Sił Powietrznych Finlandii na BAE Hawk, które nie posiadają barw zespołu, ponieważ na co dzień służą jako samoloty szkoleniowe. Zobaczyliśmy także zespół Krila Oluje Chorwackich Sił Powietrznych latający sześcioma samolotami Pilatus PC-9M, którzy zaprezentował niezwykły kunszt lotniczego rzemiosła. Na długo w pamięci widzów pozostanie efektowny ślizg na ogon w wykonaniu trzech maszyn, ranwers parą czy potrójna lustrzanka. Po raz drugi wystąpił w Polsce zespół Szwajcarskich Sił Powietrznych - Patrouille Suisse na sześciu samolotach Northrop F-5E Tiger II, który niezwykle efektownie zakończył swój pokaz rozejściem sześciu maszyn na wznoszeniu z użyciem flar i dymu. Publicznie zaprezentował się w powietrzu produkowany w PZL Mielec śmigłowiec S-70i Black Hawk. Na uwagę zasługuje również pokaz samolotu Polskich Sił Powietrznych MiG-29 z 23BLotT w Mińsku Mazowieckim w okolicznościowym malowaniu, a pokaz dynamiczny świdwińskich samolotów Su-22 (płk pil. Piotr Kurzyk i kpt pil. Dominik Łuczak) oraz dwóch Su-22 (kpt pil. Radosław Leszczyk, por pil Marcin Sulecki), które zaprezentowały pokaz ataku celów naziemnych CAS w osłonie samolotów F-16. Na radomskim niebie wystąpiły także zespoły Polskich Sił Powietrznych: „Orlik” i „Biało-Czerwone Iskry”, które mimo przestarzałego sprzętu nie odstają poziomem od europejskiej akrobacyjnej elity. Podczas obu dni pokazów można było zobaczyć samolot myśliwski z czasów II wojny światowej F-4 Corsair. Jego pilot, Eric Gujon, oprócz znakomitego pokazu w powietrzu, podczas kołowania zaprezentował proces składania skrzydeł, a także wykręcił „bączka”.

 

 

p1220812

Sprawdziłem, mozesz odpalać ... - fot. Jolanta Janczyk

 


Największym zainteresowaniem wśród dzieci cieszył się nie wspaniały plac zabaw, czy wesołe miasteczko, ale samoloty znajdujące się na wystawie statycznej. Ochrona po raz kolejny nie była w stanie oprzeć się dziecięcym prośbom by, chociaż dotknąć zgromadzone na statyce eksponaty, zrobić zdjęcia na ich tle. Wokół wszystkich statków powietrznych wokół barierek gromadziły się tłumy. Do części maszyn transportowych można było wejść.
Przez dwa dni pokazów dopisała pogoda. Było ciepło, ale nie upalnie, a co najważniejsze nie było opadów atmosferycznych. Zdaniem organizatorów pokazy obejrzało w sumie 180 tysięcy osób. Trudno oszacować ile osób zgromadziło się wokół lotniska. Sama tylko grupa spotterów skupiona wokół Stowarzyszenia i Forum Spotter.pl liczyła około stu osób.
Air Show to nie tylko pokazy dynamiczne oraz statyka, to także dobrze przygotowane zaplecze socjalne, medyczne, komunikacja, praca służb porządkowych, których sprawne funkcjonowanie budziło podziw. Nie było idealnie, ale co cieszy wszystkich miłośników lotnictwa, zwłaszcza tych, którzy od lat jeżdżą po całej Europie, że jest coraz lepiej. Jeśli chodzi o organizację bliskie ideałowi są pokazy RIAT, biorąc pod uwagę warunki dla spotterów AIRPOWER, patrząc na wspaniałe krajobrazy, pośród których odbywają się pokazy – niewątpliwie Axalp. Należy pamiętać, że wszelkie standardy były tam dopracowywane przez lata, a wzory czerpane od najlepszych, natomiast historia radomskich pokazów lotniczych jest krótka.  Za kilka lat nikt z nas, obecnych na pokazach na lotnisku, czy pod jego ogrodzeniem, nie będzie pamiętał niewielkich niedociągnięć, tylko to, że wspaniale się bawił w gronie przyjaciół, znajomych podziwiając kunszt pilotażu najlepszych pilotów w Europie. Będzie wspominać wspaniałe akrobację w wykonaniu Spartana, Solo Turka, Greka, Holendra, Rafale, Su-27, Gripena, „Biało-Czerwonych Iskier”, „Orlika” prezentującego się w osiem maszyn, zapierające dech w piersiach akrobacje wielokrotnego Mistrza Polski Roberta Kowalika, Wojciecha Krupy i Jerzego Makuli na samolocie Extra i szybowcu, ślizg na ogon w kłębach dymu XA-41 Artura Kielaka, ciasne zakręty na samolocie MiG-29 ppłk Piotra Iwaszko i ppłk pil. Artura Kałko… 

 
Jolanta Janczyk