Stefan Knapp przyszedł na świat 11 lipca 1921 r. w Biłgoraju W rodzinnym mieście uczęszczał do szkoły powszechnej. W 1935 r. rozpoczął naukę w technikum we Lwowie. Nie brał udziału w kampanii wrześniowej. W marcu 1940 r. postanowił przedostać się do Generalnej Gubernii. Ten zamiar udało się zrealizować tylko częściowo. Został aresztowany na granicy i osadzony w więzieniu w Rawie Ruskiej. Po przewiezieniu do Lwowa odsiedział co swoje w więzieniu na Brygidkach. Następnie przebywał w Chersoniu. Tu w sierpniu 1940 r. został skazany wyrokiem skazujący na 5 lat łagrów. Od 9 września 1940 r. pracował w pobliżu Archangielska przy budowie kolei. Po ogłoszeniu amnestii na mocy układu Sikorski - Majski wstąpił do Wojska Polskiego w Buzułuku. Zgłosił się do lotnictwa. Drogą morską udał się do Wielkiej Brytanii. Szkolenie rozpoczął pod koniec czerwca 1942 r. w Hucknall.

 

25 października został przeniesiony do Brighton a następnie wrócił do Hucknall. Szkolenie lotnicze kontynuował w Newton. Po odbyciu tego otrzymał przydział na praktykę do Castle Kennedy. Był pilotem holownika. Ciągnął rękaw do którego strzelali inni piloci. 3 czerwca 1944 r. odpłynął do Neapolu. Z tego włoskiego miasta na pokładzie samolotu transportowego odleciał do Egiptu i Palestyny. Ukończył kurs przygotowawczy dla pilotów myśliwsko - rozpoznawczych w Petah - Tiqva. 9 grudnia 1944 r. uzyskał przydział do polskiego Dywizjonu Myśliwsko – Rozpoznawczego. Dywizjon stacjonował w okolicach Rawenny. Wykonywał w nim loty rozpoznawcze. Latał również fotografując i współpracując z artylerią. Tu zastał go koniec wojny. 20 czerwca 1945 r. powrócił do Wielkiej Brytanii. Został przydzielony do bazy w Blackpool. Wstąpiwszy do Polish Resettlement Corps Knap zdecydował się na studia. Rozpoczął te w Central School of Arts and Crafts w Londynie. W 1947 r. zaprezentował pierwszy raz swoje prace.

 

Przedstawił w nich przeżycia z pobytu w łagrach. Niezadowolony z wyników swojej pracy artystycznej rozpoczął eksperymentować. Po półtora roku zaprezentował swoje nowe prace. Dzięki tym zyskał sławę w Europie. Przygotowywał dalsze wystawy. Również wystawa za oceanem przyniosła mu sukces. To skłoniło go do zainteresowania się nowymi technikami prezentowania sztuki. Wybrał emalią i rzeźbą. W 1958 r. przyjął zamówienie na dekorację londyńskiego lotniska Heathrow. Rok później poproszono go do projektowania w Paramus w stanie New Jersey. 7 lat później stworzył panneau o niebanalnej długości blisko półtora kilometra. Tworzył również dla innych państw nie tylko Wielkiej Brytanii czy USA. Jego prace znalazły się w Meksyku, Gwatemali, Japonii, Indii i Iranu. Prezentował swoje prace w Europie, Holandii i Austrii. Nie tracił kontaktu z Polską do której nie wrócił. W 1972 r. z jego inicjatywy zostało zamontowane na zewnętrznej ścianie auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu panneau o tematyce astronomicznej. Wykonał także dekoracje do jednej ze stacji warszawskiego metra, a także stojący na Polu Mokotowskim pomnik, upamiętniający wkład polskich i alianckich lotników w zwycięstwo nad Niemcami w ostatniej wojnie. Był autorem ksiązki, której wydanie z 1987 r. miało tytuł „Kwadratowe słońce". W czasie wojny zmienił pisownię nazwiska - zamiast jednego „p" pojawiło się drugie „p". Stefan Knapp zmarł 12 października 1996 r. niedaleko Londynu.

Konrad RYDOŁOWSKI

doliittlle

fot. archiwum

 

James Doolittle urodził się 14 grudnia 1896 r. w Stanach Zjednoczonych (Kalifornia). Dzieciństwo z rodzicami częściowo spędził na Alasce. W rodzinne strony wrócił w 1906 r. W czasie I wojny światowej studiował w Berkeley. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny po stronie aliantów w 1917 r. wstąpił do US Army Signal Corps Reserve. W dniach 4 i 5 września 1922 r. po raz pierwszy w swojej ojczyźnie przeleciał dystans z Florydy do Kalifornii. Odległość, którą pokonał dawała mu palmę pierwszeństwa w lotach transkontynentalnych nad Stanami Zjednoczonymi. 4460,8 km miedzy Pablo Beach a Eockwell Field przebył w czasie 21 godzin 20 minut.

 

Rok po tym wyczynie rozpoczął studia techniczne w Massachusetts Institute of Technology. Zakończył w następnym uzyskując magisterium. W 1925 r. w murach tej uczelni odebrał stopień naukowy doktora. Nie zamierzał jednak poświęcić się pracy naukowej. W dniach 6 -14 sierpnia zasiadł w kabinie samolotu jako pilot. Podobnie jak za pierwszym razem pilotował konstrukcję De Haviland`a. Wtedy był to D.H. 4B a teraz D.H. 41 Pokonał trasę Dayton – San Diego – Dayton.

 

Z mundurem wojskowym pożegnał się w połowie lutego 1930 r. Przeszedł do rezerwy w stopniu majora. Nie rozstał się z lotnictwem. W latach 1931 – 1932 startował w wyścigach lotniczych. Wylatał nagrody Bendig Trophy i Thompson Trophy. Startował w nich na bardzo oryginalnej konstrukcji braci Granville. Ta znana jest w historii światowego lotnictwa jako Gee – Bee R. 1

 

Po dziesięciu latach znów założył mundur. Gdy stało się jasne, że wojna światowa która zalewa Europę przeniesie się za ocean. Ameryka nie będzie bierna. Politycy i wojskowi szukali niezbędnych ludzi mających odpowiednie doświadczenie, które można wykorzystać w czasie działań bojowych. Między nimi byli specjaliści do tej pory będący w rezerwie. Skorzystano z nich. Wśród nich był James Doolittle.

 

W styczniu 1942 r. a więc po grudniowym ataku Japonii na Stany Zjednoczone powstał projekt odwetowego nalotu na cele w Japonii. O ile atak był przeprowadzony z lotniskowców, które stanęły blisko celu to. To podobne jednostki ze strony amerykańskiej nie za bardzo mogły pozwolić na podobny manewr. Między innymi dlatego, że bazujące na ich pokładzie samoloty miały za mały zasięg. Aby ten był odpowiednio zwiększony do potrzeb flota z nimi musiała podpłynąć prawie pod wybrzeże przeciwnika. Tego sztabowcy nie mogli zaakceptować. Na gwałt szukano rozwiązań. Gdy już znaleziono odpowiednie bombowce, które mogłyby zaatakować pojawił się problem lotnisk. Były samoloty tylko skąd miałyby startować. Marynarze nie chcieli stracić swoich okrętów aby lotnicy wykonali swoje zadanie. Wiadomo jednak czym w wojsku jest rozkaz. Pomysłodawcą uderzenia bombowcami używanymi do nalotów na lądzie przy użyciu lotniskowca okazał się komandor F.S Low. Komandor zaproponował następujące rozwiązanie. Cel jest atakowany przy użyciu B – 25. Maszyny startują z pokładu lotniskowca atakują wybrane cele na japońskich wyspach i… wracają. Wracają lądując na stałym lądzie w Chinach. Rzecz jasna na tych lotniskach w wyzwolonej części. Sztabowcy zatwierdzili plan. Pozostało wyszukać pilotów i wyznaczyć ich dowódcę.

 

Znaleźli się ludzie. Wybrano 24 załogi. Na ich czele stanął nie kto inny a właśnie James Doolittle. Rozpoczęły się loty treningowe. Nie były one łatwe. Lotnisko Engling Field na Florydzie stało się jednym z najbardziej strzeżonych obiektów wojskowych. To na nim wybrańcy ćwiczyli swoje umiejętności. Gdy było wszystko gotowe…

2 kwietnia 1942 r. lotniskowiec USS „Hornet” i eskorta wybrali kotwice. Zespól wychodził w niezwykły rejs. Początkowo płynęli niezauważeni, do czasu. Po dziesięciu dniach żeglugi zauważyli ich Japończycy. Dowódca misji ze strony US Navy obawiając się ataku bombowego albo torpedowego i przez to utraty swoich okrętów nadał rozkaz o wykonaniu ataku. Lotniskowiec zajmował dogodną pozycję dla startu dziesiątki North American „Mitchell” w stronę Tokio, dwóch na Jokohamę, trzech na Kobe i pojedynczego na Jakosuka.

 

Posunięcie Halseya nie było szczęśliwe dla załóg bombowców. Samoloty pojawiły się nad celem w południe. Powrót wypadał z nad tego wypadał w godzinach nocnych. Co w takiej sytuacji postanowiono zrobić. Można było przerwać ciszę radiową. Tego jednak Amerykanie nie uczynili. Wracające załogi na resztkach paliwa zostały zmuszone do wodowania na wodach przybrzeżnych Chin. Co pewne ratując swoje życie ratowały się skokiem na spadochronie. Jednej udało się dociągnąć do Związku Radzieckiego szczęśliwie lądując i wywołując zaciekawienie we Władywostoku.

 

Doolittle za tę akcję nie tylko dostał medal ale awansował do stopnia generała. Była to cena, którą zapłaciło tylko czy aż dziewięć załóg. Niemniej jednak został osiągnięty efekt psychologiczny. Japończycy zdali sobie sprawę, że nie są bezpieczni na swoich wyspach. Amerykanie mogą ich atakować.

Generał Doolittle objął dowodzenie4 Skrzydłem Bombowym, 12 Armią Lotniczą, XII Bomber Command aby 6 stycznia 1944 r. przejąć dowodzenie 8 Armii Lotniczej w Europie. Jesienią 1945 r. trzeci raz w swoim bogatym we wrażenia życiu przeszedł do rezerwy. Od 1946 r. rozpoczął prezesurę w Stell Oil Company. Pracował w wielu instytucjach lotniczych cywilnych i wojskowych. Był członkiem Naukowego Komitetu Doradczego USAF. Pracował czas jakiś w NASA. W 1954 r. Międzynarodowa Federacja Lotnicza za osiągnięcia w lotnictwie cywilnym przyznała mu Wielki Złoty Medal. Zmarł w rodzinnej Kalifornii, 27 września 1993 r.

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Władysław Kalkus przyszedł na świat 8 czerwca 1892 r. we Lwowie. W rodzinnym mieście ukończył ośmioklasowe gimnazjum. Egzaminy maturalne zdał w Buchaczu. Studiował trzy semestry prawo na Uniwersytecie we Lwowie. Jako poddany cesarza Austro – Węgier wstąpił do jego armii 1 października 1913 r. Odbył przeszkolenie w Szkole Oficerów Rezerwy w swoim rodzinnym mieście. 1 sierpnia 1914 r. został zmobilizowany. Wyruszył na front jako dowódca plutonu. Razem ze swoim udziałem piechoty brał udział w walkach. W wyniku tych został ranny. Po powrocie do zdrowia wrócił na front. Walczył nie tylko z Rosjanami. Znalazł się również na froncie włoskim. Na tym został ranny po raz drugi. Trafił do szpitala. Po opuszczeniu tego znalazł się znów na froncie. Uczestniczył w walkach również na froncie serbskim.

 

Służbę w Wojsku Polskim rozpoczął od 16 listopada 1918 r. Początkowo brał udział w walkach o polskość swojego miasta, Lwowa. Od 1 grudnia 1918 r. na własną prośbę znalazł się w lotnictwie. Wiedzę z dziedziny nowej broni pobierał w Wojskowej Szkole Lotniczej w Warszawie i w Krakowie w Niższej Szkole Pilotów. Tę wykorzystywał w lotach na początku jak zwykły pilot a następnie dowódca eskadry. Dowodził również połączonymi dwoma eskadrami wywiadowczymi. Pełnił obowiązki dowódcy dyonu lotniczego. Pod koniec listopada 1921 r. objął stanowisko dowódcy eskadry w krakowskim pułku lotniczym. Z grodem Kraka był związany do końca lutego 1923 r. W marcu tego roku znalazł się w Warszawie. Wiązało to się z przydziałem do Centralnych Zakładów Lotniczych. Zajmował w nich różne stanowiska. Od 12 kwietnia do 30 czerwca 1924 r. przeszedł do pracy Departamentu IV Żeglugi Powietrznej Ministerstwa Spraw Wojskowych z niego już nie wrócił pod Wawel. Wszedł w skład Kadry Oficerów Lotnictwa i przydzielony do Departamentu IV Lotnictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych.

 

Od połowy 1922 r. w życiu prywatnym był ojcem. Syn, urodził się 14 czerwca 1922 r. Miał pójść w ślady ojca. Ten jeszcze o tym nie wiedział. 5 listopada 1928 r. Władysław został zastępcą dowódcy pułku stacjonującego w syrenim grodzie. Od grudnia 1928 do kwietnia 1929 r. uczestniczył w kursie organizowanym przez Centrum Wyższych Studiów Wojskowych. Po jego ukończeniu 27 czerwca 1929 r. objął dowodzenie pułkiem lotniczym stacjonującym w Poznaniu. Jednocześnie w zastępstwie pełnił obowiązki dowódcy 2 Grupy Aeronautycznej. W tym czasie awansował z zastępcy na dowódcę 1 pułku lotniczego w Warszawie. Nie rozstawał się z Grupami Aeronautycznymi. Był zastępcą w 1 a następnie dowódcą 3. Miał za sobą Kurs Informacyjny Wyższych Dowódców. Pełnił obowiązki dowódcy lotnictwa w Ministerstwie Spraw Wojskowych. W czasie wojny polsko – rosyjskiej w 1920 r. ranny lądował przymusowo na terenie zajętym przez nieprzyjaciela. Jako dowódca 3 Grupy Lotniczej w 1938 r. dowodząc lotnictwem Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Śląsk” zajmował w imieniu Polski Zaolzie. Stopień generała brygady otrzymał 19 marca 1939 r.

 

Podczas Wojny Obronnej we wrześniu 1939 r. dowodził lotnictwem w Ministerstwie Spraw Wojskowych. Razem z nim ewakuował się do Rumunii. Nie pozostał w niej długo. Znalazł się we Francji. Tam uzyskał przydział do Dowództwa Lotnictwa i Obrony Przeciw Lotniczej. W marcu 1940 r. wyznaczony został na Inspektora Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii – delegat dowódcy Polskich Sił Powietrznych. Gdy sojusznicza Francja skapitulowała został zwolniony z funkcji, którą powierzono mu we Francji. Przeszedł na powierzone mu stanowisko dowódcy 18 OTU w Bramcote. Następnie od końca 1941 r. był szefem ekspozytury i delegatem Inspektora Polskich Sił Powietrznych a dalej Dowódcy Polskich Sił Powietrznych w Blackpool.

 

24 czerwca 1943 r. stracił syna. Wacław Kalkus zginął śmiercią lotnika w czasie lotu bojowego. Latał w stopniu porucznika nawigatora z załogami bombowymi. Tego dnia wykonywał specjalne zadanie nad okupowaną Holandią. Sprawcą zestrzelenia był niemiecki nocny myśliwiec. Pochowany został na cmentarzu w Amsterdamie. Ojciec przeżył syna.

W czasie pełnienia służby wojskowej u Władysława Kalkusa zdiagnozowano chorobę nowotworową. Decyzja lekarzy został skierowany do szpitala. Leczył się w Szpitalu Wojskowym w Ormskrik. Zmarł z dala od Lwowa w Wielkiej Brytanii 23 lutego 1945 r. Został pochowany na cmentarzu w Ormskrik.

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Stanisław Łapka przyszedł na świat 15 sierpnia 1915 r. Gimnazjum ukończył dwadzieścia lat później w Świeciu nad Wisłą. Dalsze swoje życie związał z wojskiem. Przygodę z mundurem rozpoczął od Dęblina. Był absolwentem Szkoły Podchorążych Lotnictwa, którą ukończył w 1938 r. Po ukończeniu Kursu Wyższego Pilotażu sam uczył innych sztuki latania. Był instruktorem pilotażu w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich.

 

Po klęsce wrześniowej 1939 r. znalazł się jak większość naszych lotników w Rumunii. Z niej przedostał się do sojuszniczej Francji. Aby w chwili jej przegranej podjąć się dalszej walki na Wyspie Ostatniej Nadziei. Po przeszkoleniu w Wielkiej Brytanii na angielskich samolotach został przydzielony do polskiego dywizjonu myśliwskiego. Rozkazem 13 lipca 1940 r. trafił do tworzonego 302 Dywizjonu Myśliwskiego „Poznańskiego”. Razem z pozostałymi lotnikami tego wziął udział w „Bitwie o Wielką Brytanię”. 15 września 1940 r. mógł zapisać na swoje konto zestrzelenie ½ niemieckiego Do – 17. Latając z „Poznaniakami” 7 stycznia 1942 r. powierzono mu dowodzenie eskadrą „B” a 21 czerwca tego samego roku eskadrą „A”. 26 sierpnia tego samego roku przejął dowodzenie całym 302 Dywizjonem Myśliwskim „Poznańskim”. Dowodził nim do 28 kwietnia 1943 r.

 

W tym czasie odnotował prawdopodobne zestrzelenie FW – 190. Miesiąc po zdaniu dowodzenia „Poznaniakami” został oficerem łącznikowym 11 Grupy Myśliwskiej. Od 1 stycznia 1944 r. był dowódcą innego polskiego dywizjonu. Dowodził 306 Dywizjonem Myśliwskim „Toruńskim”. 7 czerwca 1944 r. pozbawił lotników Göringa myśliwskiego Me – 109. Pod koniec sierpnia 1944 r. został przeniesiony do Dowództwa Lotnictwa Myśliwskiego. Aby 20 października 1944 r. trafił do Dowództwa Obrony Powietrznej Wielkiej Brytanii. Pełnił w nim obowiązki dowódcy dywizjonu taktycznego. Do nowej wyzwolonej Polski nie wrócił. Pozostał na emigracji. 17 września 1945 r. był oddelegowany do Wyższej Szkoły Lotniczej. Po podniesieniu swoich kwalifikacji nie rozstał się z nią. Pełnił w niej funkcje administracyjne. Tu zastał go rozwiązanie Polskich Sil Powietrznych. Mieszkał w Wielkiej Brytanii do śmierci 19 sierpnia 1978 r.

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Mieczysław Medwecki urodził się 7 czerwca 1904 r. Swoją przygodę z wojskiem rozpoczął od 19 Pułku Ułanów Wołyńskich. Po ukończeniu Korpus Kadetów i Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie otrzymał przydział do 6 pułku lotniczego. W 1930 r. ukończył kurs pilotażu wyższego. Między jego wykładowcami znajdował się Jerzy Bajan. Następstwem tego kursu było przeniesienie do dywizjonu myśliwskiego w 2 pułku lotniczym.

 

Ten stacjonował w Krakowie. W czasie służby pod Wawelem przeszedł wszystkie szczeble dowodzenia. Na rok przed wybuchem wojny został dowódcą eskadry we wspomnianym pułku. W sierpniu 1939 r. jego eskadrę razem z dwoma innymi przeniesiono z lotniska w Rakowicach na polowe lotnisko w Balicach. 1 września 1939 r. w godzinach rannych został poderwany w powietrze. Eskadra startowała do walki z wyprawą bombową

 

Jej celem był Kraków. Doszło tu do walki z He - 111 i Ju-87. Walka skończyła się zwycięstwem przeciwnika. Polski myśliwiec został trafiony celną serią. Pilot zginął. Samolot eksplodował w powietrzu. Kapitan Mieczysław Medwecki został pochowany na cmentarzu w Morawicy. Był pierwszym lotnikiem alianckim, który zginął w czasie tej wojny światowej. Mieszkańcy Morawicy nie zapomnieli o bohaterskim lotniku. Miejscowa szkoła podstawowa otrzymała jego imię. Rzecz ciekawa, że ciekawa do lat 70 jego żona nie wiedziała, o losach swojego męża. Poszukiwała go między innymi przez Polski Czerwony Krzyż. To dzięki tej instytucji udało się odszukać pewny ślad. Ten prowadził do Morawicy. Dzięki pomocy miejscowej ludności odnalazła grób małżonka.

Konrad RYDOŁOWSKI