Józef Kępinski - urodził się 12 września 1900 r. w  okolicach Łodzi. W niedalekich Brzezinach skończył szkołę powszechną, a do gimnazjum uczęszczał w Piotrkowie Trybunalskim. Na ochotnika zgłosił się do wojska, gdzie został przydzielony do pułku szwoleżerów. Prosto z frontu został wysłany do Szkoły Podchorążych w Warszawie, a z niej poszedł na kurs dla kawalerzystów do Przemyśla. Jako podchorąży wrócił na front. W 1926 r. Kępiński zgłosił się do lotnictwa. Został skierowany na kurs pilotażu do pułku lotniczego w Toruniu. Po jego ukończeniu otrzymał przydział do pułku lotniczego w Warszawie. Cztery lata później  zajmował stanowisko szefa wyszkolenia pilotażu w Aeroklubie Warszawskim. W październiku 1933 r. wraz z kolegami uczestniczył w pokazach lotniczych w Bukareszcie. Polska ekipa zajęła I miejsce. W tym samym roku był także uczestnikiem delegacji pilotów do Moskwy. Był członkiem delegacji swojego pułku lotniczego na pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego. Pod koniec 1933 r. odszedł do Dęblina na kurs dowódców eskadr. Do stolicy wrócił w kwietniu 1934 r. Był inspiratorem „Marsza Lotników".

 

Ten  pierwotnie miał być hymnem jego eskadry. Ale do historii jako twórca marszu przeszedł Stanisław Latwis. Marsz spodobał się Kępińskiemu. Niebawem przyjęła ją cała lotnicza brać. Po dziesięciu latach służby w pułku Józef został przeniesiony do Dęblina. Został szefem wyszkolenia w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1. Pozostał na tym stanowisku do wybuchu wojny. We wrześniu 1939 r. współorganizował obronę powietrzną Dęblina. Kierował ewakuacją personelu i sprzętu. Po agresji radzickiej otrzymał rozkaz przejścia do Rumunii. Granicę przekroczył 18 września 1939 r. Został internowany, ale uciekł. Drogą morską ruszył do Francji, tam zgłosił się do odradzającego się lotnictwa wojskowego. Po wybuchu konfliktu pomiędzy ZSRR i Finlandią zdecydowano się wysłać do Skandynawii nasze jednostki. Miały wspierać wojska fińskie. W styczniu 1940 r. podjęto organizację polskiego dywizjonu myśliwskiego, którego dowództwo objął Kępiński. 13 marca 1940 r. nastąpiło zawieszenie broni. Dywizjon pozostał we Francji. W czasie jednego z lotów Józef poprowadził dywizjon do walki przeciw niemieckiej wyprawie bombowej. Doszło do walki. Samolot Polaka został trafiony, a on sam odniósł rany. Uciekł spod celowników wroga, ale trafił do szpitala. Wkrótce razem z personelem medycznym został ewakuowany. W październiku 1940 r. przez Pireneje przedostał się do Wielkiej Brytanii. Ze względu na wcześniejsze rany nie mógł latać bojowo. Został przydzielony do Inspektoratu Polskich Sił Powietrznych, gdzie był komendantem polskiej szkoły pilotażu. Po odejściu z niej przeszedł kurs instruktorów pilotażu. Po jego zakończeniu został dowódcą polskiej szkoły podstawowego  pilotażu. Gdy odszedł, powrócił do pracy sztabowej w Inspektoracie. Następnie służył jako oficer łącznikowy przy dowództwie Flying Training Command.

 

W marcu 1945 r. objął podobne stanowisko w kwaterze głównej Royal Air Force. Z końcem października 1946 r. przeszedł do Dowództwa Polskich Sił Powietrznych. Na nim pozostał do demobilizacji. Do wyzwolonej Polski  wrócił w maju 1947 r. W kraju został pomocnikiem głównego nawigatora do spraw bombardowania w Dowództwie Wojsk Lotniczych. Czas jakiś był naczelnym dyrektorem Ligi Lotniczej. W grudniu 1949 r. przeszedł w stan spoczynku. Padł ofiarą  czystek przeciw tym, którzy wrócili z Zachodu. Nie mógł otrzymać pracy. Zmarł w Warszawie 26 marca 1964 r.

 

Marsz Lotników:




 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

Fot. Wikipedia.org 

Julian Lubicz-Płodowski - urodził się 22 sierpnia 1905 r. w województwie lubelskim. Uczył się w domu rodzinnym i wszędzie tam, gdzie przebywał jego ojciec, ponieważ jego praca nie ograniczała się do jednego stałego miejsca zatrudnienia.

 

W 1915 r. znalazł się z rodzicami w Rosji. Państwo Płodowscy znaleźli się w Kijowie na Ukrainie. Tu Julek mieszkając w internacie pogłębiał swoją wiedzę. Gdy przeminęła zawierucha wojenna w 1918 r. dalszą edukację zajął się w Warszawie. Gdy wybuchła wojna rosyjsko-polska w 1920 r. junior Płodowski uciekł z rodzinnego domu. Walczył jako ochotnik w szeregach Wojska Polskiego. Po podpisaniu pokoju jako jeden z wielu niepełnoletnich żołnierzy trafił do gimnazjum. Nie był to kres jego szkolnej wędrówki.

 

Kiedy rodzina zamieszkała w Grodnie wstąpił do tamtejszej średniej Szkoły Handlowej. W jej murach zdał egzaminy maturalne. Mając maturę w kieszeni został powołany do odbycia służby wojskowej. Został powołany do Pułku Ulanów Grodzieńskich. Będąc ułanem skończył szkołę podoficerską. Po kursie  unifikacyjnym został wysłany do Grudziądza, gdzie mieściła się Szkoła Podchorążych Rezerwy Kawalerii. Po jej ukończeniu na własne życzenie przeszedł do Oficerskiej Szkoły Kawalerii, również w Grudziądzu. Nie widział jednak swojej przyszłości wśród żołnierzy jazdy.

 

Pod koniec sierpnia 1929 r. zgłosił się do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Ukończył ją w stopniu podporucznika obserwatora. Będąc lotnikiem otrzymał przydział do Poznania. Tu nad Wartą stacjonował 3 Pułk Lotniczy. Pełnił w jego strukturach różne funkcje. 15 lipca 1939 r. przeniesiono go do Warszawy. Znalazł się w 1 Pułku Lotniczym na stanowisku oficera taktycznego jednego z dywizjonów bombowych. Na kilka dni przed pamiętnym wrześniem 1939 r. skierowano do dowództwa Brygady Pościgowej.

 

W czasie działań bojowych w 1939 r. był komendantem kwatery dowódcy Brygady Pościgowej. Gdy ta przestała istnieć, walczył w szeregach naprędce sformowanych oddziałach bojowych na terenie Lubelszczyzny. Będąc w jednym z nich, w czasie walki z hitlerowcami dostał  się  niewoli.  Uciekł z niej i przedostał się do okupowanej stolicy.

 

Był żołnierzem podziemnej armii. Z racji znajomość zagadnień lotniczych przydzielono go do „Parasola”. Z niego został przeniesiony do Szefostwa Lotnictwa Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej. Aresztowany przez Gestapo trafił na Szucha a następnie na Pawiak. We wrześniu 1941 r. udało mu się zbiec z transportu do obozu koncentracyjnego. Ponownie nawiązał kontakty z ruchem oporu. Zagrożony w stolicy i jej rejonie został odesłany na Lubelszczyznę. W lipcu 1942 r. po raz kolejny trafił do Szefostwa Lotnictwa Komendy Głównej AK. Odpowiadał w niej początkowo jako zastępca a następnie jako szef za odbiór zrzutów. Na rok przed wybuchem Powstania Warszawskiego przeszedł do Szefostwa Lotnictwa „Parasola”. Gdy wybiła godzina „W” współdziałał przy organizacji zrzutów dla powstańców w Śródmieściu. Gdy Powstanie upadło znalazł się w obozie w podstołecznym Pruszkowie. Z tego nie pierwszy raz w życiu zaryzykował ucieczkę.

 

Szczęśliwie udało mu się uciec do Krakowa. Ze stolicy Generalnej Guberni przedostał się do Ojcowa. Tu zastało go wyzwolenie. W nowej Polsce pracował w Katowicach. Nie uniknął represji stalinowskiego terroru wspieranego gorliwością co pewnych Polaków. W 1971 r. przeszedł na emeryturę pracując na pół etatu. Udzielał się społecznie. Zmarł 19 listopada 1983 r.      

 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

tadeusz_sawicz001Tadeusz Sawicz (fot. 56thfightergroup.co.uk)

 

Tadeusz Sawicz - urodził się 13 lutego 1914 r. w Warszawie, zm. 19 października 2011 w Toronto. Tutaj także zdał egzaminy maturalne. Mając świadectwo maturalne w kieszeni zdecydował swoje życie związać z wojskiem. Po ukończeniu kursu unitarnego wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. 15 października 1936 r. otrzymał  stopień podporucznika pilota. Został przydzielony do eskadry myśliwskiej, razem z nią ruszył na wojnę. 1 września 1939 r. w walce z niemieckimi myśliwcami zestrzelił jednego z nich. Niestety, nie zaliczono mu tego. Przyznano tylko uszkodzenie Me-109. Czwartego dnia działań został zastępcą dowódcy eskadry. Następnego dnia zestrzelił Do-17. 6 września w trakcie walki powietrznej z bombowcami Luftwaffe zgłosił  zestrzelenie Ju-86 oraz uszkodzenie drugiego Ju-86 i Do-17. Na trzy dni przed wkroczeniem Rosjan w granicę Polski, Sawicz wykonał lot do oblężonej stolicy. Poleciał do niej z rozkazami dla generała Rómmla. Szczęśliwie lądował na lotnisku mokotowskim. Po przekazaniu rozkazów wystartował do powrotnego lotu. Miał ze sobą korespondencję dla marszałka Rydza-Śmigłego. 17 września ewakuował się razem z czterema PZL P.11 do Rumunii.

 

PZL_P.11

PZL P.11

 

Powodowany chęcią kontynuowania walki po kapitulacji Polski, przez Jugosławię i Włochy przedostał się do Francji. Tu zdobywał nowe doświadczenie dla siebie w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa. Mieściło się ono w Lyon – Bron. Na początku czerwca 1940 r. wszedł w skład klucza myśliwskiego. Niestety, nie udało się zestrzelić żadnej wrogiej maszyny. Po kapitulacji sojuszniczej Francji, drogą powietrzną udał się do Algieru. Stąd drogą lądową, a bliżej koleją dostał się do Casablanki. Z niej na pokładzie statku popłynął do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei zapoznał się z samolotami, którymi dysponowali Brytyjscy koledzy z Royal Air Force. W drugiej połowie października 1940 r. został  skierowany do polskiego dywizjonu myśliwskiego. Był nim Dywizjon 303 im. Tadeusza Kościuszki. Latał w nim do 22 lutego 1941 r. Wtedy otrzymał przydział do innej polskiej jednostki. Rozpoczął swoje loty w 316 Dywizjonie „Warszawskim”. Razem z nim brał udział w osłonie konwojów morskich. W czasie jednego z lotów pozbawił Luftwaffe He-111. Na początku  listopada 1941 r. Tadeuszowi powierzono dowodzenie eskadrą „A" u „Warszawiaków”. 6 czerwca 1942 r. został przeniesiony na odpoczynek do 58 OTU.

 

 265px-PSP_Dywizjon_303.svg690px-315th_Polish_Fighter_Squadron.svg   690px-316th_Polish_Fighter_Squadron.svg   250px-56fgwwii-emblem

Symbole dywizjonów (od lewej): 303 "Kościuszkowców", 315 "Dębliński", 316 "Warszawski" i 56 Fighter Group. W nich latał Tadeusz Sawicz

 

Odpoczywając od lotów bojowych w Grangemouth był instruktorem dla „młodszych” kolegów. Do latania bojowego wrócił 25 września 1942 r. Po powrocie powierzono mu dowodzenie polskim dywizjonem myśliwskim. Został  dowódcą w 315 Dywizjonie. Dowodząc „Dębliniakmi” w czasie walk nad Kanałem Angielskim uszkodził hitlerowskiego Fw-190. 16 kwietnia 1943 r.  został  zastępcą dowódcy I Skrzydła Myśliwskiego. Od pierwszych dni lipca 1943 r. był oficerem łącznikowym w 12 Grupie Myśliwskiej. Od 18 października 1943 r. wrócił do pracy jako instruktor w 61 OTU. 3 kwietnia 1944 r. został stażystą w sztabie 9 Armii Powietrznej USAAF. Był oficerem łącznikowym.

 

Nie wytrzymał długo na tym stanowisku, na własną prośbę przeszedł do 61 Fighter Squadron w 56 Fighter Group. 14 czerwca 1944 r. został odwołany, aby przejąć dowodzenie III Skrzydłem Myśliwskim. 10 października 1944 r. został dowódcą 131 Skrzydła Myśliwskiego. Był nim do 16 lipca 1945 r. Tego dnia wrócił na wcześniejsze stanowisko w III Skrzydle Myśliwskim. Dowodził nim do marca 1946 r. Następnie służył w innych jednostkach lotniczych do 1947 r. Po wojnie czas jakiś mieszkał w Wielkiej Brytanii. Następnie  przeprowadził się do Kanady. Cały czas był związany z lotnictwem. Mieszkał w Montrealu, a następnie przeniósł się w okolice Toronto. 3 maja 2006 r. postanowieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego otrzymał stopień generała brygady.

 

326px-Dfc-usa  Distinguished_Flying_Cross_and_bar   162px-Vliegerkruis_en_baton

Distinguished Flying Cross (Stany Zjednoczone), Distinguished Flying Cross (Wielka Brytania) i Vliegerkruis (holandia)

 

Odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari oraz, jako jedyny Polak: brytyjskim Distinguished Flying Cross, amerykańskim Distinguished Flying Cross i holenderskim Vliegerkruis.

 

Zmarł z dala od Polski i rodzinnej Warszawy 19 października 2011 r. Był ostatnim żyjącym polskim pilotem który wziął udział w Bitwie o Anglię oraz ostatnim żyjącym pilotem warszawskiej Brygady Pościgowej

 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

Fot. wikipedia.org, 56thfightergroup.co.uk

Karol Orłoś - urodził się 9 lipca 1894 r. w okolicach Humania na Ukrainie. W czasach szkolnych manifestował swoją polskość, ale rzecz jasna nie czynił tego jawnie. Świadectwo maturalne uzyskał w 1914 r. Miał szczęście uniknąć służby wojskowej w armii rosyjskiej.

 

Z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości, znalazł się w kraju. Teraz nic nie stało na przeszkodzie jego służbie wojskowej i Karol Orłoś wstąpił do piechoty. Służył w 36. Pułku Piechoty. Będąc żołnierzem Legii Akademickiej ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty, a z niej przeszedł do lotnictwa. Miał za sobą ukończony kurs obserwatorów lotniczych. Tak wykształcony rozpoczął służbę w eskadrze wywiadowczej. Latał na rozpoznawcze loty w czasie walk na froncie wschodnim. Gdy zamilkły działa i nastał czas pokoju, pogłębiał swoją lotniczą wiedzę. Skończył Niższą Szkołę Pilotażu a następnie Wyższą. Pracował jakiś czas w fabryce samolotów Plage & Laśkiewicz. Był kontrolerem wojskowym.

 

Z tej lubelskiej fabryki został powołany do Grudziądza. Powierzono właśnie jemu w Oficerskiej Szkole Lotnictwa stanowisko instruktora i dowodzenie eskadrą szkolną. W październiku 1926 r. Orłoś został  szefem pilotów wspomnianej Szkoły. Rok później został przeniesiony do Dęblina. Podobnie dowodził eskadrą szkolną. Był także szefem pilotażu. Zginął śmiercią lotnika w wypadku samolotowym 25 lipca 1931 r. w Dęblinie. Samolot pilotowany przez niego zderzył się z samolotem ucznia.

 

 

Tekst. Konrad Rydołowski

 

Edward Kwolek - urodził się 13 stycznia 1908 r. w Szczakowej, w okolicach Krakowa. Po egzaminach maturalnych, które zdał w Korpusie Kadetów we Lwowie wstąpił w 1928 r. do Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej. Szkoła mieściła się w Toruniu. Po roku nauki zmienił swoje plany, zdecydował się zostać lotnikiem. Papiery przeniósł do Dęblina do Szkoły Podchorążych Lotnictwa. 15 sierpnia 1931 r. został jej absolwentem.

 

Otrzymał przydział do eskadry w 5. Pułku Lotniczym w Lidzie. Po półtora roku służby odszedł do Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa na kurs pilotażu. Tego nie ukończył z powodu wypadku po którym znalazł się w szpitalu. Po powrocie do zdrowia i latania rozpoczął służbę w eskadrze stacjonującej na Porubanku. Tu przez blisko rok był adiutantem dowódcy Dywizjonu Liniowego. Był również dowódcą plutonu jednej z eskadr i zastępcą dowódcy eskadry oraz oficerem oświatowym w swoim pułku. Latem 1939 r. zajmował się przygotowywaniem lotnisk polowych (wizytował i wskazywał niedociągnięcia). W sierpniu 1939 r. otrzymał przydział mobilizacyjny jako dowódca eskadry zapasowej do Bazy Lotniczej nr 5. Nie brał udziału w kampanii wrześniowej. W dniu agresji ZSRR na Polskę ewakuował się na Litwę. Został internowany. Uciekł i przedostał się do Kowna. Po otrzymaniu „właściwych” dokumentów ruszył do Estonii, aby z niej popłynąć na pokładzie statku do Szwecji. Następnie samolotem jako pasażer poleciał do Danii i dalej do Holandii. Z Amsterdamu droga wiodła do Francji. Po zgłoszeniu się do polskiego lotnictwa znalazł się pod Paryżem w Le Bourget. Nie zagrzał tu miejsca, został przeniesiony do Lyonu. Objął dowodzenie personelem naziemnym Nie było mu sądzone brać udziału walkach nad Francją. W obliczu klęski ewakuował się z podległą grupą do La Rochelle. Z tego portu znów na pokładzie odpłynął Wielkiej Brytanii.

 

215px-305th_Polish_Bomber_Squadron.svgWyokrętował się w Plymouth. Tu na Wyspie Ostatniej Nadziei został skierowany do Blackpool  a następnie na przeszkolenie do szkoły nawigatorów. Po jej ukończeniu odbył kurs zgrywania załóg w 18 OTU. Z Bramcote został przydzielony do polskiego 305 Dywizjonu im. „Ziemi Wielkopolskiej" (symbol na zdjęciu po lewej). W nim został członkiem załogi bombowca. Pierwszy lot bojowy wykonał nocą z 7 na 8 grudnia 1941 r. Poleciał nad port w Calais. Razem z innymi załogami bombardował Bremę, Emden, Kolonię, Essen, Hamburg, Mannheim, Rostock, Dortmund, Duisburg, Hanower, Kilonię, Lubekę i Wilhelmshaven. Latał nad Belgię, Francję i Holandię W nocy  z 31 lipca na 1 sierpnia 1942 r. wykonał swój ostatni w I turze lot nad Düsseldorf. W czasie przelotu nad morzem jego samolot został zaatakowany przez Me-110. Na szczęście dla niego był to niecelny atak. Latając w 305 Dywizjonie został skierowany na kurs dla spadochroniarzy do 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej. W październiku 1941 r. i w kwietniu 1942 r. przeszedł skrócone szkolenie w skokach. Po zakończeniu tury lotów w dywizjonie we wrześniu 1942 r. przeszedł  do szkoły pilotażu podstawowego w Newton. Po raz kolejny objął dowodzenie nad grupą  personelu naziemnego. Na początku lipca 1943 r. został przeniesiony  na podobne stanowisko do szkoły pilotażu początkowego w Hucknall. W lutym 1944 r. otrzymał posting do sztabu 93 Grupy Bombowej jako polski oficer łącznikowy. Jako ochotnik zgłosił się  do odbycia drugiej tury lotów bojowych. Tym sposobem  skierowano go w listopadzie 1944 r. na przeszkolenie do jednostki w Langar.

 

W Langar zapoznał się z nowym bombowcem. Wcześniej latał Wellingtonem, teraz tworzył załogę Halifaxa. Po zakończeniu zgrywania i kursu wraz z nowymi kolegami, już jako członek załogi, został wysłany do Glasgow. Aby drogą morską w ostatnich dnia stycznia 1945 r. popłynąć do Włoch.

 

Halifax-mk3

Handley Page Halifax

 

PSP_Dywizjon_30115 lutego 1945 r. przybył do Brindisi. Tu znajdowało się lotnisko 301 Dywizjonu do Zadań Specjalnych im. „Ziemi Pomorskiej - Obrońców Warszawy"(symbol na zdjęciu po lewej). W czasie swojej bytności odbył  dwa loty bojowe z zrzutami nad północne Włochy.  Z początkiem kwietnia był znów w Wielkiej Brytanii. 30 kwietnia 1945 r. został skierowany na stację RAF Jurby. Został w niej senior officerem polskiego personelu w szkole nawigatorów 5 ANS. To stanowisko zajmował do listopada 1945 r.,. Tam zakończył służbę w Polskich Siłach Powietrznych. W listopadzie 1945 r. rozpoczął służbę w Royal Air Force na stacji West Halling. Po roku przeniesiono go do Iraku. Przez dalsze lata służył w Egipcie i Pakistanie. Definitywnie wrócił jednak do Wielkiej Brytanii. Do nowej wyzwolonej Polski się nie spieszył. W 1963 r. przeszedł na emeryturę. Tego samego roku odwiedził swoją  starą ojczyznę. W 1984 r. wydał swoje lotnicze wspomnienia w książce pt.: „Bomby w celu". Zmarł w Brighton 3 grudnia 1987 r.

 

 

 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

Fot. wikipedia.org