Zbysław Ciołkosz urodził się 23 marca 1902 r. w Krakowie. W 1919 r. ukończył naukę w podstawowej szkole realnej. W 1923 r. obronił się na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lwowskiej. Uzyskał dyplom inżyniera. Praktykę zawodową odbywał w stolicy Francji. Trafił do zakładów Hotchkissa. Po powrocie z niej do kraju w 1926 r. pracował w Podlaskiej Wytwórni Samolotów. Z Białej Podlaskiej będąc na stypendium LOPP udał się do USA. Pogłębiał swoją techniczną wiedzę z zakresu lotnictwa. W 1930 r. uzyskał dyplom inżyniera konstrukcji lotniczych. Z tym papierem znalazł zatrudnienie w PWS na stanowisku samodzielnego konstruktora. Od jesieni 1932 r. przeszedł do pracy na podobnym stanowisku w Warszawie ( PZL – Okęcie ). Od 1938 r. był dyrektorem Biura Studiów Lubelskiej Wytwórni Samolotów. Ostatecznie wrócił do Białej Podlaskiej z końcem 1938 r. na stanowisko dyrektora Oddziału Studium PWS.

   W 1926 r. wziął udział w konstruowaniu dwumiejscowego samolotu myśliwskiego PWS – 1. Ten został oblatany w 1927 r. Rok później uzyskał drugą nagrodę Ministra Komunikacji w konkursie na projekt ośmio osobowego samolotu pasażerskiego. PWS przystąpiła do budowy prototypu, który otrzymał oznaczenie PWS – 30. W 1929 r. na deskach konstruktora pojawił się sportowy PWS – 52.

   Zbysław Ciołkosz nie ograniczał się do samodzielnego projektowania. Współpracował z innymi konstruktorami. Miedzy tymi był inżynier Antoni Uszacki. Razem opracowali w 1930 r. jako rozwinięcie PWS – 17 projekt dwumiejscowego rozpoznawczo – bombowego PWS – 19. O ile 17 nie została zrealizowana to 19 odbyła próbne loty w 1931 r. Ministerstwo Komunikacji w 1931 r. złożyło zamówienie na szybki samolot pasażersko – pocztowy. Efektem tego stal się projekt pięcio osobowego PWS – 54. Prototyp oddano do lotów w 1933 r.

   Z chwilą połączenia się Podlaskiej Wytworni Samolotów z Państwowymi Zakładami Lotniczymi zaprojektował pierwszy polski samolot z chowanym podwoziem. PZL – 27 był napędzany trzy silniki i przewidywany do lotów pasażersko – pocztowych. Po nim z desek kreślarni zszedł dwusilnikowy pasażerski PZL – 30. Miał trafić do eksploatacji w Polskich Liniach Lotniczych LOT. LOT zrezygnował z zamówienia. Na bazie PZL – 30 powstał bombowy ( cztero miejscowy ) LWS – 4 i LWS – 6 Żubr.

   Na cztery lata prze wybuchem II wojny światowej opracował obserwacyjny górnopłat. Z chwilą przeniesienia Lubelskiej Wytworni Samolotów wstępny projekt otrzymał oznaczenie LWS – 9 Mewa. Na początku 1936 r. zaprojektował samolot sanitarny LWS – 2.

   Z chwilą wybuchu II wojny światowej pracował we Francji. Znalazł zatrudnienie w Tuluzie. Po upadku Francji ewakuował się do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei prowadził ewakuację inżynierów, techników oraz robotników zatrudnionych w polskim przemyśle lotniczym. Działał z polecenia Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej. W Ministerstwie Przemysłu Handlu i Żeglugi został dyrektorem Wydziału Lotniczego. Na tym stanowisku planował rozbudowę polskiego lotnictwa i przemysłu dla niego w okresie powojennym. Nie obce mu były prace w Międzysojuszniczym Komitecie do Spraw Rozejmu. Zadaniem jego było przygotowanie od strony gospodarczej rozbrojonych Niemiec.

   Należał do tych Polaków, który za sprawą swojej fachowej wiedzy spotykał się z uznaniem aliantów. Alianci widzieli w jego osobie fachowca znającego się nie tylko na komunikacji lotniczej. Ale także osobę mającą bardzo dużo do powiedzenia w dziedzinie przemysłu lotniczego.

   W 1942 r. z jego inicjatywy jako przewodniczącego Komisji Lotniczej Stowarzyszenia Techników Polskich zorganizował Kongres Techniczny Lotnictwa. Przedstawił razem z kolegami perspektywy rozwoju polskiego przemysłu lotniczego z chwilą zakończenia wojny. Jego publikacje z tej tematyki spotykały się z pozytywnymi recenzjami fachowców po obu stronach oceanu. To on jesienią 1944 r. miał zaszczyt reprezentować Polskę w Chicago na obradach Międzynarodowej Konferencji do Spraw Lotnictwa Cywilnego.

   Po wojnie do nowej wyzwolonej Polski nie wrócił. Przez trzy lata ( 1945 – 1948 ) pracował w Wielkiej Brytanii. Był konstruktorem w English Electric. Następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Znalazł zatrudnienie w Zakładach Śmigłowcowych Piaseckiego. Lata 1957 – 1959 r. spędził na stanowisku szefa Biura Projektów Wstępnych Oddziału Doświadczalnego Zakładów Lotniczych Hiller Aircraft Corporation. Na rok przed śmiercią przeszedł do Aero – Space Division w Boeing Aircraft Corporation. Zmarł w Seattle, 25 czerwca 1960 r.

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Zygmunt Puławski urodził w Lublinie 24 października 1901 r. W rodzinnym mieście pobierał swoje pierwsze nauki w Szkole Handlowej Męskiej. Ukończył ją w 1920 r. Od jesieni tego samego roku rozpoczął studia w Warszawie. Został studentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej. To właśnie w jej murach zajął się lotnictwem. Działał w Sekcji Lotniczej. Pod koniec 1923 r. opracował projekt szybowca. Ten został zgłoszony i wziął udział w konkursie szybowcowym rozegranych na Oksywiu. Ponieważ studia były płatne, zarabiał jako korepetytor. Znajdował czas na naukę, pracę i sport. Należał do Akademickiego Aeroklubu Warszawskiego. Latając w nim uzyskał licencję pilota sportowego. Mając 23 lat zdobył nagrodę w konkursie ogłoszonym przez Departament Żeglugi Powietrznej Ministerstwa Spraw Wojskowych na projekt dwupłatowego samolotu myśliwskiego. W 1925 r. mając dyplom Politechniki Warszawskiej wyjechał do Francji. Wyjazd (nagroda za dobre wyniki w nauce) był jednocześnie skierowaniem na praktykę do zakładów lotniczych Bregueta. Po roku spędzonym poza krajem został powołany do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa. Po odbytym wstępnym szkoleniu wojskowym i teoretycznym kursie lotniczym dalsze przeszkolenie w lotach odbył w Szkole Pilotów w Bydgoszczy. Pracę zawodową rozpoczął w 1927 r. w stolicy. Był kierownikiem grupy konstruktorów Centralnych Warsztatów Lotniczych. Te znamy z historii pod późniejszą nazwą Państwowych Zakładów Lotniczych. Pracując w nich opracował swój pierwszy samolot myśliwski. PZL P – 1. Ten bezwątpienia był pierwszym polskim metalowym myśliwcem. Uzyskane doświadczenia przy jego konstruowaniu zaowocowały w pracach nad dalszymi samolotami z rodziny P. Między nimi nad PZL P – 6. Ten prezentowany w czasie międzynarodowego Salonu Lotniczego w stolicy Francji wzbudził duże zainteresowanie nie tylko gospodarzy imprezy. Oryginalny układ skrzydła zastosowany przez Polaka w samolotach otrzymał nazwę „polskiego płata”. Zygmunt pracując w syrenim grodzie nie zapominał o najbliższych. Bywał częstym gościem w rodzinnym Lublinie. Wspierał żyjących rodziców. Znajdował czas na latanie nie tylko aby oblatywać swoje konstrukcje. Ale także żeby wziąć udział w imprezach lotniczych. W czasie prac nad PZL P – 6 rozwijał go. Efektem tego stał się PZL P – 7 i P - 11. Jednocześnie interesował się konstrukcją mogącą startować i lądować na wodzie. Tak powstała amfibia PZL – 12. W lutym 1931 r. dokonał pierwszego oblotu tej nowej konstrukcji. Nie wiedział, że jest to jego ostatnia praca. Praca, którą wykonał i ostatni raz w życiu oblatuje. Co nie znaczy że na deskach kreślarskich nie było innych projektów. 21 marca 1931 r. uległ wypadkowi w czasie oblotu amfibii pod niebem Warszawy. Miało to miejsce w pobliżu Placu Narutowicza. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń w jednym ze stołecznych szpitali. Ceremonia pogrzebowa miała miejsce 24 marca. Po mszy w Kościele Zbawiciela zwłoki zostały przewiezione do rodzinnego Lublina. Po mszy tym razem w Lublinie trumnę na lawecie wykonanej z kadłuba samolotu przewieziono na cmentarz i złożono do grobu.

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Urodził się 20 października 1896 r. w okolicach Krakowa. W sierpniu 1914 roku wstąpił do Legionów Polskich. Otrzymał w nich przydział do II Brygady. Rok później otrzymał awans na stopień oficerski. W czasie działań bojowych nad Styrem został ranny. Po hospitalizacji wrócił do swojego pułku. W połowie lutego 1917 r. razem z II. Brygadą usiłował przekroczyć linię frontu. Próba się nie powiodła. Został internowany. Z chwilą odzyskania przez Polskę zgłosił się w listopadzie do tworzącego się Wojska Polskiego. Dowodził batalionem 2 pułku piechoty Legionów. Następnie od sierpnia 1919 r. był dowódcą lotniczego batalionu uzupełnień w Warszawie. Odwołany z tego objął podobne stanowisko w grodzie Kraka. Nie przestawał awansować. Będąc w stopniu podpułkownika stanął do obrony Polski w wojnie polsko – rosyjskiej. Latem 1920 r. objął dowodzenie zorganizowanego przez siebie pułku piechoty. Gdy umilkły działa i nastał czas pokoju uzupełnił swoją lotniczą edukację. Ukończył Niższą Szkołę Pilotów. Mieściła się ona w Bydgoszczy. Następnie podniósł wyżej poprzeczkę swojej wiedzy spadkobierców Ikara. Było to ukończenie Wyższej Szkoły Pilotów w Grudziądzu. Nie rozstał się z tym miastem. W 1922 r. powołany został na komendanta Szkoły, której był absolwentem. W kwietniu 1924 r. powierzono Sendorkowi dowodzenie pułkiem lotniczym. Był nim 2 Pułk Lotniczy. Stacjonował pod Wawelem. Pozostawał na tym stanowisku do maja 1925 r. Po Przewrocie Majowym w 1926 r. objął dowodzenie 1 Pułkiem Lotniczym w syrenim grodzie. Dowodził tym do czerwca 1929 r. Po odejściu ze stanowiska dowódcy przeszedł do Ministerstwa Spraw Wojskowych. Objął stanowisko zastępcy szefa Departamentu IV. Jan Sendorek zmarł tragicznie w Warszawie 20 marca 1932 r. Przyczyną zgonu było zatrucie się tlenkiem węgla w czasie kąpieli. Jan Sendorek został pochowany na cmentarzu wojskowym w Krakowie.

 

Kondrad RYDOŁOWSKI

Stanisław Żeromski urodził się 17 lipca 1920 r. w województwie tarnopolskim. Po ukończeniu nauki w czteroklasowej szkole podstawowej dalszą naukę kontynuował w gimnazjum. Świadectwo maturalne otrzymał na rok przed wybuchem II wojny światowej. Będąc jeszcze uczniem należał do harcerstwa. To w nim ujawniły się jego lotnicze zainteresowania. Dlatego stał się uczestnikiem kursu szybowcowego.  Ukończył ten. Otrzymał  licencję kategorii „B” stając się szczęśliwym posiadaczem uprawnień pilota szybowcowego.  Mając maturę zdecydował się na wstąpienie do wojska. Wybrał dla siebie lotnictwo. Po zdaniu egzaminów do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie z końcem września 1938 r. rozpoczął dywizyjny kurs podchorążych rezerwy. Odbywał go w pułku piechoty stacjonującym w Stanisławowie. Po jego ukończeniu na początku stycznia 1939 r. rozpoczął naukę w Dęblinie. Mając za sobą przeszkolenie w lotach szybowcowych przeszedł podstawowe szkolenie w lotach na samolotach. W pamiętnym wrześniu 1939 r.  ewakuował się z kolegami i personelem Szkoły Podchorążych Lotnictwa  na południowy wschód Polski w stronę granicy z Węgrami. Tę przekroczył  19 września 1939 r. Trafił do obozu dla internowanych. Uciekł z niego. Przez Rumunię dotarł do Jugosławii. Ruszył dalej do Grecji. Nie zatrzymał się w tej aby podziwiać historią antyczną. Zaokrętował się na statek i za bronią popłynął  do Francji. Zszedł z pokładu w Marsylii. Początkowo otrzymał przydział do obozu wojskowego w Caussade. Z tego został przeniesiony do stacji zbornej w Lyon - Foire. Tu zastała go kapitulacja francuskiego sojusznika. W czerwcu 1940 r. razem z Centrum Wyszkolenia Lotnictwa ewakuował się  na linię Pirenejów. Jeszcze w tym samym miesiącu znów znalazł się na pokładzie statku. Płynął na Wyspę Ostatniej Nadziei. 27 czerwca dopłynął do Wielkiej Brytanii. Znalazł się w obozie położonym w okolicach Liverpoolu. Z tego został  przeniesiony do podobnego w Kirkham a następnie do Weeton. To właśnie w Weeton przeszedł kurs uzupełniający dla polskich podchorążych lotnictwa ostatnich przedwojennych roczników. Od 7 października 1940 r. do 27 marca 1941 r. znalazł się w znanym polskich lotnikom Blackpool. To z niego odszedł na siedmiodniowy kurs do polskiej szkoły pilotażu w Hucknall. Komisja egzaminacyjna nie była łaskawa dla Stacha. Zadecydowała, że musi raz jeszcze przejść podstawowe procedury na kursie pilotażu. 8 czerwca 1941 r. został skierowany do szkoły pilotażu początkowego mieszczącej się w Peterborough, przeniesionej następnie do znanego Hucknall. Od 30 czerwca do 2 października 1941 r. szkolił się w szkole pilotażu podstawowego w Newton. 9 października trafił jednostki szkolenia operacyjnego w Bramcote. To w nim i Bittleswell ukończył szkolenie w lotach na bombowcach Wellington. Tu także został przydzielony do jednej załóg polskiego dywizjonu bombowego. Był nim 305 Dywizjon Bombowy „Ziemi Wielkopolskiej". 1 października został promowany na swój pierwszy stopień oficerski. Pierwszy lot bojowy jako drugi pilot odbył nocą z 28 na 29 stycznia 1942 r. Poleciał na cel jakim było niemieckie Münster. Zginął śmiercią lotnika nocą z 26 na 27 lutego 1942 r.  Leciał jako drugi pilot na bombardowanie Kilonii. Nad celem samolot został trafiony przez nieprzyjacielską obronę przeciwlotniczą. Uszkodzenia były na tyle duże że pierwszy po Bogu na pokładzie zdecydował się na przymusowe lądowanie. Lądowali z dala od gościnnej angielskiej ziemi. Przy zetknięciu z ziemią maszyna eksplodowała. Cała załoga zginęła. Podporucznik  Stanisław Żeromski został  pochowany na cmentarzu w duńskiej miejscowości Abnera.

 

 

Konrad RYDOŁOWSKI

Jerzy Gruszka urodził się na Mazowszu w Warszawie 2 listopada 1919 r.  W stolicy ukończył naukę w szkole powszechnej. Kiedy miał 16 lat przeprowadził się z rodzicami do Cieszyna. Jeszcze tego samego roku zaczął naukę w Bielsku. Nie ukończył jej. Na przeszkodzie stanął wybuch II wojny światowej. Nim się ta rozpoczęła zdążył łyknąć lotniczego bakcyla. Przez niecałe cztery lata latał w Śląskiej Szkole Szybowcowej. W lecie 1939 r. wyjechał do Warszawy w celu zrobienia niezbędnych badań lekarskich wymaganych przed kursem pilotażu motorowego. We wrześniu 1939 r.  przedostał się na wschód Polski. Znalazł się we Lwowie. Ten po 17 września stał się łupem wojsk Armii Radzieckiej. Jerzy nie namyślał się długo. Postanowił uciec z ziemi zajętych przez Rosjan do Polski. W czasie rzecz jasna nielegalnego przekraczania granicy z Rumunią został aresztowany przez rosyjskich pograniczników. Trafił do więzienia. Po śledztwie usłyszał wyrok - 5 lat ciężkich robót. Został  zesłany do łagru w obwodzie archangielskim na północy Rosji. Pracował między innymi przy wyrębie lasu. Latem 1941 r. na wiadomość o amnestii dla Polaków udało się dotrzeć do formowanej w ZSRR Armii Polskiej. Jako kandydat na przyszłego lotnika został wysłany do Zgrupowania Lotników w Kołtubiance.  W lutym 1942 r. z tym został przeniesiony do Kermine. Po ewakuacji w marcu 1942 r. odpłynął do Iranu. Dalej na pokładzie statku przez Indie i Afrykę Południową dotarł do Wielkiej Brytanii. Wyokrętował się na początku czerwca 1942 r. w Szkocji. Przydzielony do batalionu strzelców 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej przeszedł kurs rekrucki. Po jego ukończeniu wyjechał do Blackpool. To w tym „polskim” mieście ostatecznie wstąpił do lotnictwa. Przeszkolenie rozpoczął od ośrodka treningu załóg latających w Hucknall. Kontynuował  je  na kursie w Brighton. Bliżej końca czerwca 1943 r. został skierowany na kurs pilotażu do polskiej szkoły w Hucknall. Z tego został przeniesiony do szkoły pilotażu w Newton. 29 marca 1943 r. zakończył kurs. Na praktykę zameldował się  do jednostki współpracującej z artylerią obrony przeciwlotniczej. Jerzy holował rękawy. Do nich w ramach nauki strzelali przeciwlotniczy. Po wylataniu niezbędnej  liczby godzin odszedł na kurs myśliwski do Rednal. W lutym 1945 r. otrzymał  przydział do ośrodka zapasowego w Blackpool. Z tego w połowie kwietnia 1945 r. do jednostki zapasowej 84 Grupy Myśliwskiej Po niecałym tygodniu służby zameldował się w 302 Dywizjonie Myśliwskim „Poznańskim". Polscy myśliwcy stacjonowali w Niemczech. Nad terytorium wroga w wyniku szybkiego zakończenia wojny odbył tylko dwa loty bojowe. Po zakończeniu działań razem ze 131 Skrzydłem Myśliwskim pozostawał na terenie Niemiec. Lotnicy wchodzili w skład brytyjskich wojsk okupacyjnych. Z racji na stan zdrowia był częstym pacjentem szpitali. Po jednym z takich pobytów w szpitalu nie wrócił do służby w dywizjonie. W przerwie między jednym leczeniem a drugim przebywał w ośrodku zapasowym Polskich Sił Powietrznych w Dunholme Lodge.Z końcem listopada 1946 r. znów trafił do szpitala. Na szpitalnym łóżku zastał go rozkaz rozwiązujący polskie lotnictwo w Wielkiej Brytanii. Zmarł z dala od Polski 2 kwietnia 1947 r. w Blackpool. Tu również został pochowany. 

    

 

 Konrad RYDOŁOWSKI,