Zygmunt Puławski urodził w Lublinie 24 października 1901 r. W rodzinnym mieście pobierał swoje pierwsze nauki w Szkole Handlowej Męskiej. Ukończył ją w 1920 r. Od jesieni tego samego roku rozpoczął studia w Warszawie. Został studentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej. To właśnie w jej murach zajął się lotnictwem. Działał w Sekcji Lotniczej. Pod koniec 1923 r. opracował projekt szybowca. Ten został zgłoszony i wziął udział w konkursie szybowcowym rozegranych na Oksywiu. Ponieważ studia były płatne, zarabiał jako korepetytor. Znajdował czas na naukę, pracę i sport. Należał do Akademickiego Aeroklubu Warszawskiego. Latając w nim uzyskał licencję pilota sportowego. Mając 23 lat zdobył nagrodę w konkursie ogłoszonym przez Departament Żeglugi Powietrznej Ministerstwa Spraw Wojskowych na projekt dwupłatowego samolotu myśliwskiego. W 1925 r. mając dyplom Politechniki Warszawskiej wyjechał do Francji. Wyjazd (nagroda za dobre wyniki w nauce) był jednocześnie skierowaniem na praktykę do zakładów lotniczych Bregueta. Po roku spędzonym poza krajem został powołany do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa. Po odbytym wstępnym szkoleniu wojskowym i teoretycznym kursie lotniczym dalsze przeszkolenie w lotach odbył w Szkole Pilotów w Bydgoszczy. Pracę zawodową rozpoczął w 1927 r. w stolicy. Był kierownikiem grupy konstruktorów Centralnych Warsztatów Lotniczych. Te znamy z historii pod późniejszą nazwą Państwowych Zakładów Lotniczych. Pracując w nich opracował swój pierwszy samolot myśliwski. PZL P – 1. Ten bezwątpienia był pierwszym polskim metalowym myśliwcem. Uzyskane doświadczenia przy jego konstruowaniu zaowocowały w pracach nad dalszymi samolotami z rodziny P. Między nimi nad PZL P – 6. Ten prezentowany w czasie międzynarodowego Salonu Lotniczego w stolicy Francji wzbudził duże zainteresowanie nie tylko gospodarzy imprezy. Oryginalny układ skrzydła zastosowany przez Polaka w samolotach otrzymał nazwę „polskiego płata”. Zygmunt pracując w syrenim grodzie nie zapominał o najbliższych. Bywał częstym gościem w rodzinnym Lublinie. Wspierał żyjących rodziców. Znajdował czas na latanie nie tylko aby oblatywać swoje konstrukcje. Ale także żeby wziąć udział w imprezach lotniczych. W czasie prac nad PZL P – 6 rozwijał go. Efektem tego stał się PZL P – 7 i P - 11. Jednocześnie interesował się konstrukcją mogącą startować i lądować na wodzie. Tak powstała amfibia PZL – 12. W lutym 1931 r. dokonał pierwszego oblotu tej nowej konstrukcji. Nie wiedział, że jest to jego ostatnia praca. Praca, którą wykonał i ostatni raz w życiu oblatuje. Co nie znaczy że na deskach kreślarskich nie było innych projektów. 21 marca 1931 r. uległ wypadkowi w czasie oblotu amfibii pod niebem Warszawy. Miało to miejsce w pobliżu Placu Narutowicza. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń w jednym ze stołecznych szpitali. Ceremonia pogrzebowa miała miejsce 24 marca. Po mszy w Kościele Zbawiciela zwłoki zostały przewiezione do rodzinnego Lublina. Po mszy tym razem w Lublinie trumnę na lawecie wykonanej z kadłuba samolotu przewieziono na cmentarz i złożono do grobu.

 

Konrad RYDOŁOWSKI