Nad dużym samolotem bezzałogowym od kilku lat pracuje w pojedynkę Michał Imiołek. Efektem prac jest samolocik I-014 „KERMIT” - projekt autorski, realizowany wyłącznie w oparciu o środki własne lub też samodzielnie zdobyte.

13313171_20181012_205703as.jpg

12 października 2018

 

 Noc w Instytucie Lotnictwa” to największa w kraju nocna impreza edukacyjna, której celem jest popularyzacja sektora lotniczego i kosmicznego w Polsce oraz promocja zawodów inżynierskich. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w 2009 roku.

 Impreza z roku na rok przyciąga coraz większą rzeszę miłośników lotnictwa oraz jest szeroko komentowana i relacjonowana przez masę krajowych mediów, dzięki czemu jest znana naprawdę dużej ilości ludzi nie tylko związanych z branżą.

16 października 1929 r. porucznik pilot Franciszek Żwirko z inżynierem Antonim Kocjanem na samolocie RWD – 2 ustanawiają rekordową wysokość lotu dla samolotów II kategorii. Polska para osiągnął pułap 4 000 m. 7 maja 1931 r. ten sam pilot ale z inżynierem Stanisławem Praussem na RWD – 7 bije wcześniejszy rekord. Polacy osiągająwysokość 6995,5 m. 12 sierpnia 1931 r. Drzewiecki z Wędrychowskim lecąc RWD – 7 ustanawiająrekord szybkości. Rekord dla maszyn tej kategorii to 178,795 km / h. 30 września 1932 r. para Drzewiecki i Kocjan osiąga rekordową wysokość 6 023 m. Wszystko to dzieje się w Polsce.

Rok po zakończeniu I wojny światowej daje się zauważyć pojawienie się i rozwój nowego sposobu komunikowania się ludzi inowego sportu. Jest nim pojawienie się lotnictwa komunikacyjnego i lotnictwa sportowego. Przyczyn tego jest wiele. Balony i sterowce wolno odlatują w cień. Niebo dla siebie zdobywa samolot. Po wojnie mamy ( co może brzmi dziwnie ) nadmiar pilotów i samolotów.Skąd te nadwyżki ? Pochodzą ze zdemobilizowanych armii.

     Urodziłem się piętnaście lat po skończonej II wojnie światowej. Wędrując z dziadkami i rodzicami ulicami nie tylko rodzinngo miasta na swojej drodze mijałem wielu ludzi. Między nimi byli na pewno ci wszyscy, którym sądzone było przeżyć koszmar wojny. Przeżyli ten w kraju i poza nim. Rzecz jasna nie siedzieli z założonymi rękami. Walczyli w szeregach regularnej a także podziemnej armii. Między nimi znajdowali się lotnicy. Czy wiemy o nich dużo ? Nasza wiedza o lotnikach podziemnego państwa na pewno jest dużo mniejsza od tej jaką mamy o tych służących w szeregach regularnej armii.