V Małopolski Piknik Lotniczy- dzień pierwszy

Już w piątek nad Krakowem pojawiło się kilka samolotów, które rozdarły spokojne niebo dźwiękiem siników. Ale dopiero w sobotę 28 czerwca impreza rozkręciła się na dobre, rano fanów lotnictwa powitała bezchmurna, słoneczna pogoda. Tuż przed dziewiątą, nad lotniskiem w krótkich przelotach zaprezentowały się M-28 Skytruck, replika Curtissa Jenny. Krótki pokaz przed lądowaniem zapewniła grupa akrobacyjna „Żelaźni”. Dwie minuty przed godziną dziewiątą, teren pikniku został udostępniony dla publiczności, na początek oficjalnego już pikniku zaprezentował się widowni model samolotu Extra 300, pokazując karkołomne akrobacje niemożliwe do wykonania na pierwowzorze maszyny. Następnie widownia mogła podziwiać samolot produkcji czeskiej Tulak, oparty w dużej mierze na projekcie Piper Cuba, który wykonał kilka niskich przelotów nad pasem.



foto. K.Stasiak

Tuż przed 10.30 w powietrze wzniósł się śmigłowiec Bell 230, po czym zniknął za drzewami. Tuż za nim wytarował samolot Zlin 142, który wykonał bardzo dynamiczny pokaz swoich możliwości, prezentując serie figur akrobacyjnych, nim wyładował, swoją umiejętność krótkiego startu pokazał  Skytruck. M-28 następnie oddalił się, by po chwili kilkukrotnie nisko przelecieć nad pasem. Do tego momentu na niebie pojawiły się chmury i zaczął wiać niezbyt silny wiatr. Jednak Skytruck miał dopiero pokazać co potrafi, na odwróconym ciągu zaprezentował efektowne krótkie lądowanie.
Przed 11.00 wysoko nad lotniskiem pojawił się An-2, którego zaczęli opuszczać skoczkowie Spadochronowej Grupy Sportowo- Pokazowej działający przy 6 Brygadzie Desantowo Szturmowej. Pierwsi dwaj uświetnili swój pokaz świecami dymnymi, natomiast kolejni flagami, kolejno Polski, województwa Małopolskiego, miasta Krakowa i 6 Brygady Desantowo Szturmowej,  jeden ze skoczków opadał siedząc na czaszy spadochronu kolegi, gdy wszyscy spadochroniarze złożyli już swoje spadochrony na pasie wylądował An-2. O godzinie 11.00 dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego,  Marek Radwan dokonał oficjalnego otwarcia pikniku, po jego przemowie, nad lotniskiem pojawił się śmigłowiec  Mi-8, który wolno przeleciał koło pasa po czym „usiadł” na trawie na terenie lekko oddalonym od publiczności.



foto. K.Stasiak

Ale dopiero po 11.30 miała zacząć najciekawsza część imprezy, to wtedy huk silników odrzutowych rozdarł powietrze, a nad terenem pikniku pojawił się zespół pokazowy Polskich Sił Powietrznych Biało-Czerwone Iskry.  Piloci wykonali pętlę pochyłą i przeszli w formację wąż.  Zespół zaprezentował się w cztero samolotowej formacji wykonując wszystkie znane z ich programu figury, następnie pokaz swoich umiejętności dał solista zespołu  kpt. pil. Maciej Kopiel, potem samoloty wróciły do formacji i kontynuowały pokaz, na koniec wszystkie cztery maszyny wykonały niski przelot nad lotniskiem z wykorzystaniem wytwornic dymu.

Następnie do pokazu wystartował Ali Öztűrk, członek tureckiego zespołu Acromach, na swoim przerobionym Pitts S2-B, którego nazwał „Purple Violet” przedstawił serie niepowtarzalnych akrobacji lotniczych, sponsorem jego występu był Port Lotniczy Balice. Tuż po jego lądowaniu, wysoko na niebie pojawił się szybowiec MDM Solo FOX holowany przez samolot Jak-12. Po uwolnieniu się z uwięzi, pilot szybowca rozpoczął niesamowicie efektowny pokaz, co chwile nurkując by nabrać prędkości do kolejnych akrobacji, po czym lekko przyziemił na płycie lądowiska, szybowiec po raz pierwszy gościł na pikniku w Krakowie. Już chwile potem nad głowani niespodziewanie w bardzo niskim przelocie (powtórzonym następnie kilka razy) pokazał się Li-2 (sowiecka licencyjna wersja DC-4). Następnie Wiesław Cena, na samolocie M26 Iskierka wykonał kilka manewrów akrobacyjnych po czym wykonał parę niskich przelotów nad pasem.
   
O 12.30 do pokazu wystartowała grupa „Żelaźni”, która zaprezentowała długi pokaz sowich akrobacyjnych umiejętności na niskich wysokościach, ciasne mijanki i manewry w zbitych formacjach zapierały dech w piersiach publiczności. Potem wystartował samolot  Jungmann, który jednak nie był zbyt długo nad lotniskiem. Niedługo później w przestworza wzbił się Su-26 pilotowany przez Litwina Jurgiasa Kairysa, który pokazał niesamowity kunszt pilotażu wykonując m.in. 22 obroty autorotacyjne podczas jednego korkociągu! Na koniec pokazu tuż po przyziemieniu uniósł ogon i wykonał kilka spektakularnych obrotów wokół własnej osi. Jeszcze przed przerwą która nastąpiła o 13.30 na niebie pojawił się Dörnier Dö-28 D2, który popisał się niskimi, wyjątkowo wolnymi przelotami nad pasem.


foto. K.Stasiak

Podczas przerwy, odbywały się rekonstrukcje historyczne, jednak niebo nad lotniskiem nie było puste, pojawiły się tam kolejno: M28, replika Curtis Jenny oraz dwa samoloty Piper Cub. Po przerwie z mozołem w niebo wzbił się Jak-18, który następnie nisko przelatywał nad publicznością, zaraz po nim mogliśmy ujrzeć replikę samolotu RWD-5, w barwach LOT-u, który wykonał podobny pokaz co Jak-18. Między 15.00 a 16.00 ponownie oglądaliśmy Li-2, Jenny, Aeroprakta-22 i  Tulaka. Między nimi po raz pierwszy na krakowskim pikniku pojawiła się amfibia, Super Petrel SP 100 Seabird, wykonując niskie przeloty nad zgromadzona publicznością.

O 16.00 nad lotniskiem przeprowadzono symulowaną akcję antyterrorystyczną, przy pomocy wykonującego zawis Mi-2, po akcji śmigłowiec odleciał. Po chwili pojawił się powrotem i zabrał na pokład Jacka Gawryszewskiego z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, który po niedługim czasie wykonał skok ze spadochronem. Nim wyładował, wystartować zdążyła Iskierka, która ponownie zaprezentowała swoje możliwości. Ok. 16.30 nad lotnisko wzniósł się model CSS-13, który oprócz wielkości był nie do odróżnienia względem oryginału, pod koniec lotu pokład opuściła mała kukła na spadochroniku. W trakcie pokazu CSS-13 z płyty lotniska ponownie uniósł się Skytruck. Później nastąpił ponowny pokaz Jurgisa Kirysa na Su-26, który ponownie zachwycił widownie. O 17.00 nastąpił pokaz akrobacji na samolocie Extra 300, który dostarczył kolejne emocje publiczności, prezentując serie dynamicznych manewrów.  Później ponownie zaprezentował się   Ali Öztűrk, który ponownie nie pozwolił nudzić się widzą. Kolejną z serii akrobacyjnych atrakcji był lot Wojciecha Krupy- lidera grupy „Żelaźni”, który pokazał serie figur na niskim pułapie. Na koniec pierwszego dnia pokazów w powietrze wzbiły się cztery 3XTrimy, z czego dwa dały pokaz swoich możliwości, na niebie pojawił się również w serii niskich przelotów TS-8 Bies.
Organizatorzy przygotowali także wiele atrakcji na ziemi np. prezentacje muzeów krakowskich, rekonstrukcje historyczne, ściany wspinaczkowe i oczywiście ekspozycja Muzeum Lotnictwa Polskiego. Jednak jeśli chodzi o stronę organizacji, pod kątem zwykłego widza można się pewnych elementów doczepić, jednak mnogość atrakcji w powietrzu rekompensowała te braki. A już jutro druga część pikniku.
K.Stasiak (air-news.blog.onet.pl)