Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

  Jan Borowski urodził się w Radomiu 31 maja 1912 r. Tu w rodzinnym otrzymał po skończonej nauce świadectwo maturalne. Dalszą naukę kontynuował w Warszawie. Studiował na Politechnice Warszawskiej ( wydział mechaniczny ).

Studiów nie skończył. Zrezygnował z nauki. W połowie października 1933 r. przestąpił próg Szkoły Podchorążych Rezerwy Łączności w Zegrzu. Z tej w pierwszych dniach stycznia następnego roku przeszedł do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Ukończył ją. Pozostał w tym mieście. Nie zrezygnował z lotnictwa. Przeniósł się do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Ukończył ją w 1936 r. 15 października 1936 r. otrzymał przydział do 1. Pułku Lotniczego. Bliżej znalazł się w 113 Eskadrze Myśliwskiej. Pułk stacjonował w stolicy Polski. W połowie 1938 r. został zastępcą dowódcy eskadry. Na miesiąc przed wybuchem II wojny światowej przeszedł do pracy w Instytucie Techniki Lotniczej. W chwili ogłoszenia mobilizacji ( 26 sierpnia 1939 r.) wrócił do 1. Pułku. Został zastępcą dowódcy eskadry. Jego eskadra to jest 113 Eskadra Myśliwska broniła syreniego grodu. Wchodziła w skład Brygady Pościgowej. 1 września 1939 r. Jan wziął udział w walkach ( rano i popołudniem ) nad miastem. W czasie popołudniowego starcia z przeciwnikiem uszkodził jedną z nieprzyjacielskich maszyn. 4 września razem z dwoma pilotami klucza meldował wspólne zestrzelenie Ju – 87. 6 września zgłosił zespołowe zestrzelenie He – 111. 18 września 1939 r. przekroczył granicę Polski z Rumunią. 25 września znalazł się w Bukareszcie. 30 września został internowany. Przesiedział w obozie połowy października. Po otrzymaniu paszportu zwiał z obozu. Od 22 października oczekiwał na możliwość zaokrętowania się i popłynięcia za bronią do Francji. Na pokładzie statku znalazł się 5 listopada. Po siedmiu dniach rejsu zszedł z pokładu w Marsylii. Tu we Francji trafił do bazy polskiego lotnictwa w Lyonie. Awansował na stopień porucznika ze starszeństwem 1 listopada 1939 r. Przebywając brał udział w lotach Ćwiczebnej Eskadry Myśliwskiej. Nie miał szczęścia do spotkania z przeciwnikiem. 8 czerwca 1940 r. został przesunięty na front włoski do GC III/6. Tu również nie spotkał się z wrogiem. Po kapitulacji Francji odleciał do… Afryki. Z Czarnego Lądu drogą morską popłynął do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei był 6 lipca 1940 r. Przeszedł przeszkolenie w 5 OTU, 17 października 1940 r. został przydzielony do polskiego dywizjonu myśliwskiego. Jan się znalazł się 302 „Poznańskim”. Do pierwszego a także ostatniego lotu wystartował 18 października 1940 r. Był to wspólny lot Polaków z 302 i Brytyjczyków z 229. Pogoda nie była zachęcająca do latania. Mgła. Chmury. Rozkaz patrolowania nie został odwołany. Stanowisko dowodzenia podało, że w stronę „Poznaniaków” zbliżają się samoloty Luftwaffe. Pod celownik jednego z naszych rodaków dostał się Ju – 88. Polak strzelał celnie. Niemcy musieli spisać jedną maszynę na straty. Prowadzący 302 zmienił szyk. Lot w takich warunkach stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Nasi lotnicy i ich koledzy postanowili wracać do siebie na lotnisko. Na ziemię dotarła informacja. W okolicy Kampton Race Course doszło do zderzenia dwóch samolotów. Podejrzewano że myśliwcy zderzyli się z linami balonów zaporowych. Piloci nie żyją. Prowadzone dochodzenie wykazało, że przyczyną wypadku było zderzenie się samolotów. Jan Borowski został pochowany na cmentarzu w Northwood. 

 

 

Konrad RYDOŁOWSKI