Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Marcin Jarosz

    Marcin Jarosz

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

Regulamin

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Jerzy Bogdan Cynk urodził się w syrenim grodzie ( Warszawie ) 11 maja 1925 r.  W pamiętnym nie tylko dla nas z historii 1939 r. rozpoczął naukę w stołecznym gimnazjum. Patronem szkoły był Wojciech Górski. Gdy wybuchła wojna Jerzy służył w samoobronie. .

Będąc w konspiracyjnym harcerstwie ( Szare Szeregi ) brał udział w kolportowaniu prasy konspiracyjnej. Szalejący terror okupacyjnej rzeczywistości nie pozbawił go zainteresowań. Interesował się polskimi samolotami. Opracował plany kilku płatowców. Na tajnych kompletach w 1942 r. ukończył naukę gimnazjalną zdając małą maturę. Jeszcze tego samego roku wstąpił do Warszawskiego Koła Lotniczego. Tu kontynuował swoje lotnicze zainteresowania. Zajmował się modelarstwem. Rok później z Szarych Szeregów trafił do Armii Krajowej. W tamte dni uczestniczył w kolportowaniu bodaj jedynego wychodzącego na ziemiach okupowanej Europy pisma lotniczego. Nosiło ono tytuł „Wzlot”.

W połowie 1943 r. żołnierza Armii Krajowej Jerzego Cynka aresztowało Gestapo. Trafił do więzienia na Pawiaku. Po przesłuchaniach, które przeżył nie wyszedł na wolność. Został wysłany do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.  Spędził tu blisko rok. Sądzone mu było życie. Z Oświęcimia został przewieziony do innego obozu. Tym razem był to obóz w Sachsenhausen – Oranienburg. Tu doczekał wolności. Obóz wyzwolili Amerykanie w pierwszych dniach maja 1945 r.

Gdy umilkły wojenne działa do nowej Polski nie wrócił. Wyjechał na południe Europy do Włoch. Był żołnierzem 2. Korpusu Polskiego. Uzupełnił swoją wiedzę. Z ziemi włoskiej został przeniesiony do Wielkiej Brytanii. Był uczniem liceum działającego przy 3. Dywizji Strzelców Karpackich. Będąc w Wielkiej Brytanii po zakończonej edukacji drugi raz w życiu otrzymał świadectwo maturalne. Nie wracał do Polski.

Bakcyl lotniczy skutecznie nie opuszczał. Pozostając poza Ojczyzną nawiązał liczne kontakty z polskimi konstruktorami lotniczymi. Tymi którzy pozostali na emigracji. I nie godzili się z nowymi porządkami w Polsce. To bakcyl sprawił że jako ochotnik stawił się do pracy przy inwentaryzacji dokumentów polskiego lotnictwa będących w posiadaniu Instytutu Polskiego i Muzeum im. Generała Władysława Sikorskiego.

Publikował w prasie zagranicznej i polskiej. Gdy chodzi o rodzimą wychodzącej nad Wisłą początkowo spotykał się z niechęcią Polonii mieszkającej na Wyspie. Wydawał książki. Dał się poznać słuchaczom radiowym i widzom telewizji. Wszędzie tam gdzie był sławił polskich spadkobierców Ikara w służbie boga wojny. Przyjeżdżał do Polski. Udzielał się społecznie. Nie sposób przybliżyć w tak krótkim biogramie jego dorobku w utrwaleniu historii polskiego lotnictwa.

Jerzy Bogdan Cynk zmarł poza granicami Polski i z dala od jej stolicy 18 listopada 2016 r. Zmarł nad Tamizą w Londynie. Tu także  został pochowany.

                                                                                                                        Konrad RYDOŁOWSKI