Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


 
...Nie jestem tego pewien, ale wydaje mi się, że sedno sprawy leży w niejednoznaczności moich obrazów, choć nie każdy to widzi, jeżeli ktoś chce w moich pracach widzieć tylko samoloty, to je tam ma. Ale wydaje mi się, że mam sporą grupę odbiorców, którzy widzą w nich coś jeszcze...

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografowaniem? Jak rozpoczęła się fascynacja fotografią lotniczą?
Kiedy? Jakąś dekadę temu, za namową żony kupiłem lustrzankę, aby utrwalać rodzinne wojaże. I tak się zacząłem bawić tymi pokrętłami, guziczkami, preselekcjami, pomiarami i tak mi zostało ;). Fotografowanie samolotów było w tym momencie czymś naturalnym, utrwalałem na błonie filmowej m.in. wszystko to, co było w kręgu moich dotychczasowych zainteresowań – samoloty załapały się na to z urzędu.
Gdy już po paru latach miałem w miarę opanowany warsztat, przez przekorę do tego, co widziałem do tej pory w fotografii lotniczej, zacząłem szukać czegoś nowego. I tak pojawił sie kwadratowy kadr oraz monochromatyka w moich pracach.


Prowadzisz czasem warsztaty, na których uczysz jak zrobić dobrą fotę lotniczą. Czy zdradzasz uczniom swoje tajne sekrety zrobienia dobrego zdjęcia? Czy możesz i nam ją ewentualnie zdradzić?
Nie mam tajnych sekretów, nie mam w repertuarze jakichś cudownych sztuczek, efekt końcowy to wypadkowa posiadanej wiedzy, umiejętności, doświadczenia, wyobraźni oraz sprzętu.
Nie da sie tego opowiedzieć w dwóch zdaniach. To jest temat na zdecydowanie dłuższy wywód, tak na szybko mogę tylko podpowiedzieć, że zasadniczą rolę właśnie w fotografowaniu samolotów odgrywa kadr. To właśnie dzięki niemu możemy rozłożyć odpowiednio najważniejsze akcenty w planie, a na dodatek dodać fotografii niesamowitej dynamiki.


Jak być dobrym spotterem?

Nie wiem, nigdy spotterem nie byłem i szczerze mówią takowego też nie poznałem, bo wbrew panującej potocznie opinii spotter, to wcale nie ten, co fotografuje samoloty. Jeżeli zmienisz pytanie na "jak być dobrym fotografem lotniczym" odpowiem, że po prostu to trzeba kochać i wkładać w to jak najwięcej swojego (a nie cudzego) serca.

Należy oglądać prace innych autorów, ale niech one służą do inspiracji i przemyśleń, a nie do bezkrytycznego i bezmyślnego naśladownictwa.


W Twoich pracach jest taka niezwykła magia, jakiś czar przenosi nas w krainę nieba, samolotów, przestrzeni. Jak udało Ci się osiągnąć taki efekt?

Nie jestem tego pewien, ale wydaje mi się, że sedno sprawy leży w niejednoznaczności moich obrazów, choć nie każdy to widzi, jeżeli ktoś chce w moich pracach widzieć tylko samoloty, to je tam ma. Ale wydaje mi się, że mam sporą grupę odbiorców, którzy widzą w nich coś jeszcze.

Jeżeli już się ktoś zdobędzie na oderwanie od "tylko" samolotów w odbiorze tych prac, może być tylko ograniczony swoją wyobraźnią. Bardzo często spotykam się z różnymi interpretacjami i skojarzeniami wywoływanymi przez ten sam obraz. To jest na prawdę cos wspaniałego :).


Twój ostatni, fantastyczny zresztą, album "Krajobraz podniebny" to w pełni dominujący monochromatyzm. Skąd pomysł

W moim pierwszym albumie "Samoloty moje spojrzenie" też dominuje monochromatyzm, powód jest dość prosty choć nie przez każdego akceptowalny. Kolor w przypadku tych fotografii jest informacją zbędna, a nawet szkodzącą.

Oczywiście kolor jest bardziej naturalny, ale czy ja kiedykolwiek wspominałem, że chcę, by moje fotografie były bliżej natury? ;)

 

Gdzie można oglądać Twoje prace? I jaka prócz lotnictwa tematyka dominuje w Twojej twórczości?

Zależy w jakiej formie, w postaci "żywych" fotografii niedługo otwieram wystawę "Samoloty moje spojrzenie" w Muzeum Fotografii w Bydgoszczy. Wernisaż odbędzie się w piątek 11 grudnia. W formie elektroniczne trochę prac można znaleźć na mojej stronie www.tompac.pl, ale najnowsze prace publikuję na portalu digart.pl - tompac.digart.pl


Z pewnością wielu spotterów zastanawia się jakiego używasz sprzętu. A zatem...?

Dobrego ;) ... Od samego początku używam systemu z mocowaniem bagnetu typu A, dla mniej wtajemniczonych dzisiaj właścicielem tego systemu jest firma Sony i to przede wszytki sprzęt tej firmy posiadam obecnie, choć mam też elementy systemu kiedy bagnet A należał do firmy Minolta.

W arsenale mam trzy korpusy, gdzie pierwsze skrzypce gra Sony A700, oraz obiektywy: 400/4.5; 70-200/2.8 i 24-70/2.8. Najprawdopodobniej już niedługo będę używał zestawu Sony A550 plus obiektyw SAL 70-400. Zestaw ten zdaje się być idealnym do fotografii lotniczej, choć nie wykluczam opcji zakupu aparatu "pełnoklatkowego" A900.


Wydawnicze i wystawowe plany na przyszłość?

Niezbadane są wyroki niebios, jeszcze przed Air Show w Radomiu rozpocząłem prace nad diaporamą (wideo klipem), w którym chciałem połączyć swoje fotografie z muzyka zespołu Agressiva 69. Niestety tragiczne wydarzenia na tyle mną wstrząsnęły, że odeszła mi ochota na kończenie tego projektu w zaplanowanej formie, zapewne jeszcze upłynie trochę czasu zanim znowu zasiądą do tego pomysłu.
Na myśl o papierowym wydawnictwie jest jeszcze za wcześnie. Od premiery "Krajobrazu..." minęło dopiero 6 miesięcy, choć mam nowe pomysły, to jeszcze droga daleka do tego, aby myśleć już o papierze. Jedyne czego można być raczej pewnym to tego, że jeśli takie wydawnictwo się pojawi, to będzie ono posiadało barwę tak jak ostatnie moje prace.

Uprzedzam tu nie chodzi o fotografię w prawdziwych/naturalnych kolorach ;)...


Tomasz Pacan to dziś już rozpoznawalna w Polsce foto-lotnicza marka. Góraszka, Air Show Radom, tam można było Cię spotkać w roku poprzednim. A w roku 2010 Tomasz Pacan będzie w: ...?

Raczej na pewno na ILA w Berlinie oraz na pikniku w Góraszce. W planach mam też wizytę w paru jednostkach wojskowych, coś na wzór tego, co niedawno miało miejsce w Mirosławcu. Oto parę zdjęć z mojej wizyty w gościnie u 8ELT.

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Joanna Walczak