Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Rozmowa z Marcinem Socha-Jakubowskim, współwłaścicielem firmy AeroTunel.

 

– Firma AeroTunel zapowiedziała oficjalnie cztery miesiące temu budowę wertykalnego tunelu aerodynamicznego. Czy ta deklaracja jest aktualna? Na jakim etapie jest inwestycja?


MS:  Z różnych stron Polski dobiegają informacje o planach budowy wertykalnego tunelu aerodynamicznego. Są ośrodki i środowiska, które chcą podjąć to wyzwanie. Wśród tych inwestorów jesteśmy i my – firma AeroTunel – spółka częstochowskich lotników. Z całą pewnością będziemy budować tunel aerodynamiczny! Potwierdzam tę deklarację. Będzie to stalowo-betonowa konstrukcja z systemem agregatów i turbin niezbędnych do wytwarzania strug powietrza, które wyniosą człowieka na wysokość kilku metrów. Zamknięty obieg powietrza z regulowaną temperaturą pozwoli na latanie w tunelu bez względu na warunki panujące na zewnątrz obiektu. Minione miesiące były okresem naszych intensywnych przygotowań do inwestycji, związanych m.in. z wyborem miejsca budowy, negocjacjami w zakresie zakupu technologii urządzeń do obiektu, formalnościami urzędniczymi, które trzeba było spełnić we wstępnym etapie takiej działalności. Udało się i możemy powiedzieć „stało się”.

 


– W jakiej technologii będzie wybudowany AeroTunel? Czy to polski projekt?


MS: Myśleliśmy o tym, żeby sami stworzyć technologię przy udziale polskich zespołów. Ale – przyznaję – wystraszyliśmy się trochę tej autorskiej drogi. Obawialiśmy się, że to może być zbyt ryzykowne i że może się stać tak jak we Francji. Wszystko super wyglądało, ale w pewnych zakresach prędkość powietrza tworzyła zawirowania, które uniemożliwiały korzystanie z tunelu. Ze względów bezpieczeństwa nie tworzyliśmy technologii, choć to byłoby tańsze w realizacji tego przedsięwzięcia. Zdecydowaliśmy się na droższy sposób – zakup najbardziej powszechnej technologii bezpiecznej, wypróbowanej, niezawodnej. Wybraliśmy niemiecką technologię tunelu. Podpisaliśmy umowę z ośrodkiem w Bottrop, który pomoże nam w przygotowaniu infrastruktury, przekaże podzespoły, silniki i pozostałe urządzenia niezbędne do funkcjonowania tunelu aerodynamicznego. A już niedługo wyszkoli naszych pierwszych instruktorów, którzy profesjonalnie przygotowani będą „wozić” ludzi w powietrzu. A jest to niełatwe zadanie, choć – gdy oglądamy zdjęcia czy filmy z tunelu – to latanie w nim wydaje się tak proste i swobodne. Dostarcza niesamowitych wrażeń, potężnej adrenaliny, ale – wbrew pozorom – temu pędowi powietrza o prędkości prawie 300 km/h, które zaczyna być po prostu twarde, trzeba się oprzeć. Wybraliśmy niemiecką technologię, bo jest superkompaktowa, najbardziej ekonomiczna, technologicznie sprawdzona – a to jest niezwykle ważne pod względem bezpieczeństwa. A do tego cieszy się dobrą reputacją wśród skoczków spadochronowych latających w tunelu aerodynamicznym. I jest objęta kilkuletnią gwarancją. Cieszymy się, że tę inwestycję będziemy realizować we współpracy z ośrodkiem w Bottrop, bo mamy od nich cały know-how.

 

– Czy AeroTunel będzie też wyglądał tak jak jego niemiecki wzór?


MS: Konstrukcja, technologia jest taka sama, ale projekt architektoniczny zupełnie inny. Projekt naszego tunelu jest genialny! Piękny, niezwykły, wyjątkowy! Mam nadzieję, że będzie ozdobą terenu, obiektem przyciągającym uwagę, architektoniczną atrakcją miejsca. Krakowska pracownia architektoniczna Lewicki-Łatak zrobiła projekt AeroTunelu wyglądającego jak ogromna nowoczesna rzeźba. Obiekt na rysunkach architektów wygląda jak latawiec skrzynkowy, którego za chwilę poderwie podmuch powietrza do góry. Jest pełen dynamizmu, energii, ale i niezwykłej lekkości. Architektom udało się oddać w projekcie obiektu jego przeznaczenie i funkcjonalność – to poderwanie człowieka przez wiatr. I właśnie to swobodne latanie będzie można oglądać na zewnątrz. Umożliwi to konstrukcja i budowa obiektu. Osoby pozostające na zewnątrz będą mogły obserwować i podziwiać to, co dzieje się w środku AeroTunelu.

 

– Gdzie AeroTunel – spółka częstochowskich lotników wybuduje wertykalny tunel aerodynamiczny?


MS: Braliśmy kilka lokalizacji pod uwagę m.in. Częstochowę, okolice Łodzi, gdzie rozmowy były bardzo zaawansowane, ale ostatecznie zwyciężyła koncepcja budowy AeroTunelu w Warszawie, a właściwie na granicy administracyjnej stolicy. Chcemy wybudować tunel aerodynamiczny, a w nim strefę fitness i wellnes, a także kawiarnię i restaurację. Analiza naszego niemieckiego partnera pokazała, że wśród klientów tunelu jedynie 20 proc. stanowią skoczkowie spadochronowi trenujący swobodne latanie. Statystyki ośrodka Bottrop pokazują, że największą frekwencję robią eventy. Nie można ograniczyć się jedynie do skoczków spadochronowych, a trzeba skupić się na kliencie indywidualnym, nauce latania, człowieku, który poszukuje wrażeń. Postanowiliśmy zainspirować się tą statystyką, wybudować AeroTunel w aglomeracji, która skupi najwięcej potencjalnych naszych klientów, miejscu najdogodniej dostępnym dla mieszkańców całego kraju.

 

– Co uda się zrobić w tym roku? Kiedy AeroTunel zostanie oddany do użytku?

 

MS: Niebawem zaczynamy prace budowlane. Mam nadzieję, że pójdą w błyskawicznym tempie. Chcemy zakończyć ziemne prace budowlane na początku października tego roku. Potem będzie nas czekało wykończenie obiektu i instalacja urządzeń, i technologii. Zamierzamy uruchomić tunel aerodynamiczny na początku przyszłego roku. I już teraz, zapraszamy od pierwszego  kwartału przyszłego roku amatorów latania i osoby, które chciałyby doznać tych niezwykłych emocji. Mamy nadzieję, że uda nam się spopularyzować ten niezwykły sport, ten niecodzienny sposób rekreacji. Chcielibyśmy pokazać, jak wspaniałych doznań dostarcza latanie w strugach powietrza i jakie mocne wrażenia przynosi. Nie trzeba szybować pod chmurami, żeby się poczuć wolnym jak ptak. Można polatać w AeroTunelu i poczuć mega adrenalinę.  Zapewniam, że tak jest! Spróbowałem!

 

– Ile pochłonie ta inwestycja? Kim są inwestorzy? Kto kryje się za firmą AeroTunel?

 

MS: To bardzo droga inwestycja. Szacowaliśmy jej koszt na 15 milionów złotych, ale już widzimy, że będzie to za mało. Przedsięwzięcie z pewnością przerośnie tę kwotę, a nawet 18 milionów złotych, choć staramy się nie szastać pieniędzmi. Kosztowna jest technologia, a budowa także będzie sporym wydatkiem. Kapitał inwestycji jest w całości prywatny. Staramy się zrobić wszystko w sposób przemyślany, najbardziej ekonomicznie, bo mamy świadomość narastającej pauperyzacji części Polaków – zubożenia naszego społeczeństwa. Chcemy, żeby AeroTunel był dostępny także dla ludzi o przeciętnych dochodach. Udziałowcami firmy są dwaj przedsiębiorcy i piloci. Moim wspólnikiem jest Jarosław Dąbrowski, właściciel developerskiej firmy z Radomska. Ale pomagają nam też inni. To lotnicy, menedżerowie związani z Aeroklubem Częstochowskim.

 

– Skąd wziął się pomysł budowy AeroTunelu?


MS: Odkąd pamiętam, chciałem latać. Spełniłem swoje marzenie, zrobiłem licencję samolotową.  Mam swój samolot i latam, kiedy tylko mam wolny czas. Mój wspólnik – Jarek Dąbrowski też kocha latanie. Lotnictwo to nasza pasja. Obserwujemy ten rynek i czujemy go. Ktoś nam pokazał kiedyś tunel aerodynamiczny. Leciałem w nim porywany pędem powietrza i uświadomiłem sobie, że nic podobnego nigdy wcześniej nie czułem. To naprawdę są niezwykłe emocje! Dlaczego nie mieliby ich doświadczać inni? Chcielibyśmy im to umożliwić.

 

 

– Dziękuję za rozmowę.

 

 

(wik)