|
poniedziałek, 06 lutego 2012 09:16 |
|
Baza dla myśliwców F-16 nigdy nie powinna powstać w podpoznańskich Krzesinach. O zagrożeniach związanych z budową bazy lotniczej w Krzesinach mówi "Raport oddziaływania modernizowanego lotniska wojskowego w Poznaniu-Krzesinach na środowisko naturalne", jaki przygotowała wrocławska firma Czyste Powietrze.
Wnioski z raportu są jednoznaczne: inwestycja powinna zostać przerwana m.m. dlatego, że hałas wynikający z funkcjonowania lotniska wykracza pozą teren jednostki wojskowej.
Eksperci lotniczy wskazują, że powody wyboru Krzesin mogły być ambicjonalne. "Wcześniej w Poznaniu mieściło się dowództwo wojsk lotniczych. Potem zostało przeniesione do Warszawy, ale część wojskowych mocno lobbowała, by Poznań otrzymał coś w zamian. Dla lotników wygodniej było mieszkać w pobliżu dużego miasta, niż na przykład w Powidzu. Zagrożeniami środowiskowymi mało kto się przejmował" - wspomina jeden z ekspertów.
Zdaniem NIK Ministerstwo Obrony Narodowej powinno przeprowadzić rzetelną symulację i analizę zysków i strat pozostawienia bazy F-16 w obecnym miejscu albo przeniesienia na inne lotnisko. "Jest zbyt wcześnie na jakiekolwiek decyzje. Na pewno jednak sytuacja zostanie poddana analizie" - podkreśla Jacek Sońta, rzecznik MON.
wnp.pl |