Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Radom Air Show 2017 JolaOkoło 170 tysięcy miłośników lotnictwa podziwiało kunszt pilotażu najlepszych polskich i zagranicznych pilotów na Międzynarodowych Pokazach Lotniczych Air Show, które odbyły się w dniach 26-27 sierpnia 2017 roku na wojskowo-cywilnym lotnisku Sadków w Radomiu.

Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem 85. rocznicy zwycięstwa kapitana pilota Franciszka Żwirki i inżyniera Stanisława Wigury w 1932 roku w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge na samolocie RWD-5 polskiej konstrukcji. Temu tematowi poświęcona była jedna z trzech stref tematycznych. Dwie pozostałe to Strefa Dziecka oraz Strefa Kultury Wysokich Lotów, obejmująca replikę 1:1 samolotu Hurricane z dywizjonu 303, namiot Fly Film Festival oraz wystawę zdjęć spotterów. Tegoroczne pokazy oprócz stref tematycznych składały się z powietrznych akrobacji wykonanych na najnowocześniejszych maszynach, zarówno wojskowych, jak i cywilnych, pokazów samolotów historycznych, wystawy statycznej samolotów, śmigłowców, sprzętu wojskowego i techniki lotniczej.

Mimo braku nad radomskim niebem najbardziej znanych europejskich grup akrobacyjnych nie brakowało „lotniczych” emocji. Pokazy w powietrzu rozpoczynały się od bloku Aeroklubu Polskiego od godz. 9.00 i trwały nieprzerwanie niemal do zachodu słońca. Podczas oficjalnych uroczystości otwarcia w oba dni imprezy na niebie zobaczyliśmy defiladę składającą się z sześćdziesięciu pięciu maszyn służących w Polskich Siłach Powietrznych. Rozpoczynała ją „Flaga” grupy Biało-Czerwone Iskry. Następnie prezentowały się śmigłowce, samoloty PZL-130 Orlik oraz transportowe CASA i Bryza. Podziwialiśmy także formację Grot w wykonaniu polskich samolotów Su-22, MiG-29 i F-16, a defiladę kończył przelot samolotu transportowego Hercules. W oba dni imprezy w powietrzu zaprezentowali się polscy wojskowi piloci pokazowi: na samolocie MiG-29 z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku oraz F-16 z Tiger Demo Team z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Na ekspozycji statycznej Polskie Siły Zbrojne pokazały niemal wszystkie modele statków powietrznych, jakim dysponują m.in. Gulfstream G550, śmigłowce Mi-24W, W-3AE Sokół, Mi-17, Mi-14, Kaman SG-2G oraz sprzęt i uzbrojenie; transportery Rosomak, czołgi Leopard i PT-91, sprzęt samochodowy z pojazdami HMMVW, M-ATV, wozy rozpoznawcze BRDM-2, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe POPRAD, stacje radiolokacyjne i wyrzutnie rakiet.
Po raz pierwszy nad radomskim niebem zobaczyliśmy wojskowo-cywilną formację Xtreme Sky Force, którą tworzą dwa samoloty o zupełnie skrajnych parametrach: ciężki i mocny myśli­wiec MiG-29 oraz zwinny i lekki samolot akrobacyjny XtremeAir XA-41. Za sterami pierwszego zasiada por. pil. Jacek Stolarek z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, natomiast drugiego – Artur Kielak, który należy do ścisłej światowej czołówki w akrobacji samolotowej unlimited.
Znakomity pokaz lotniczego kunsztu zaprezentowali gospodarze czyli zespół akrobacyjny Orlik, na co dzień stacjonujący w radomskiej 42. Bazie Lotnictwa Szkolnego. Zdaniem widzów, którzy w tym roku widzieli już niejednokrotnie pokaz grupy był to najlepszy występ w sezonie. Zachwycało nie tylko bogactwo prezentowanych figur, ale przede wszystkim niezwykła precyzja.
W oba dni imprezy mieliśmy okazję podziwiać akrobacje samolotowe wykonywane przez najlepszych polskich pilotów cywilnych. Wśród nich był m.in. Robert Kowalik, wielokrotny Mistrz Polski w akrobacji samolotowej i uczestnik wszystkich edycji radomskich pokazów lotniczych; Maciej Pospieszyński, Mistrz Świata w akrobacji szybowcowej, który w tym sezonie zaczął latać na samolocie Extra 300SC. Niezwykle dynamiczny i widowiskowy pokaz indywidualny zaprezentował Artur Kielak, srebrny meda­li­sta Światowych Igrzysk Lotniczych w Dubaju. Na radomskiej imprezie zadebiutowali ze swoim pokazem Maria Muś za sterami śmigłowca Bölkowa Bo 105 oraz Łukasz Czepiela, jedyny Polak latający w Red Bull Air Race, na samolocie Edge 540. Duet ten natychmiast zdobył sympatię widzów. Podczas imprezy mogliśmy również podziwiać akrobacje w wykonaniu zespołu akrobacyjnego Żelazny, pokazy Cellfast Flying Team, Formation Flying Team. W pokazie dynamicznym zaprezentowały się także samoloty historyczne RWD-5R, Tulak, Jak-18, AN-2, Tiger Moth, Auster 4, Harvard, DHC-1 Chipmunk.
Ogromne zainteresowanie widzów wzbudził bardzo dynamiczny pokaz Su-27 nalężącego do Białorusinów, którzy w Radomiu na ekspozycji statycznej zaprezentowali także tę maszynę w dwuosobowej wersji. Prawdziwą furorę zrobił pokaz zespołu „The Flying Bulls” Red Bulla. W locie zaprezentowały się samoloty North American B-25 Mitchell,  Vought F4 U-4 Corsair i North American T-28 Trojan oraz śmigłowiec BO-105, za sterami którego zasiada Siegfried „Blacky” Schwarz, jeden z kilku pilotów na świecie dysponujących oficjalnymi uprawnieniami do wykonywania akrobacji śmigłowcem. W barwach Red Bulla latają cztery takie maszyny i to jedyne cywilne śmigłowce akrobacyjne na świecie. Nad radomskim niebem pojawili się także znani z ubiegłych edycji imprezy goście z Łotwy, zespół „Baltic Bees”, który wykonywał akrobacje na sześciu samolotach L-39 „Albatros” pomalowanych w charakterystyczne czarno-żółte pasy. Świetny pokaz dał także rumuński MiG-21 Lancer.
Po raz pierwszy w Polce zobaczyliśmy dwa amerykańskie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu. W sobotę dwukrotny przelot nad lotniskiem wykonał samolot B-52H Stratofortress (wersja pozbawiona uzbrojenia obronnego), natomiast w niedzielę bombowiec B-1B Lancer o zmiennej geometrii skrzydeł. Maszyna ta posiada zmodyfikowane chwyty powietrza ograniczające odbicie promieniowania radarowego oraz dodatkowo jest pokryta materiałem je absorbującym. Oba te czynniki mają wpływ na wykrywalność bombowca. Podczas przelotu nad radomskim lotniskiem piloci zaprezentowali konfigurację z rozłożonymi skrzydłami, która używana jest do startu, lądowania i lotów na dużej wysokości dla zapewnienia maksymalnego zasięgu, oraz konfigurację ze skrzydłami złożonymi umożliwiającą osiąganie dużych prędkości pod- i naddźwiękowych poprzez zmniejszenie oporów aerodynamicznych.

Na zakończenie Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show w Radomiu Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika wręczył wyróżnienia i podziękowania dla pilotów, biorących udział w tegorocznych pokazach. Tytuł najlepszego pilota cywilnego otrzymał Artur Kielak (samolot XA-41), a najlepszym pilotem wojskowym został por. pil. Jacek Stolarek (Mig-29).

Podsumowując tak dużą imprezę lotniczą należy pamiętać, że to nie tylko pokazy dynamiczne oraz ekspozycja statyczna, ale także wszystko to, co dzieję się na lotnisku, jak i wokół niego, a więc zaplecze socjalne, medyczne, komunikacja, praca służb porządkowych, których sprawne funkcjonowanie budziło podziw. Mimo upałów nie było kolejek po wodę, czy do toalet. W tym roku kontrowersje budziły tylko bilety i ich dystrybucja.
– Przyjechaliśmy na pokazy do Radomia po raz drugi. Jesteśmy zachwyceni. – Zgodnym chórem orzekli Irlandzcy spotterzy. – Mogliśmy podziwiać nie tylko wszystkie maszyny latające w Polskich Siłach Powietrznych, ale także niezwykły duet samolotu MiG-29 z XA-41, czy perełki takie, jak MiG-21 i Su-27. Jeśli tylko pokazy z okazji 100-lecia lotnictwa odbędą się w przyszłym roku w Radomiu, to na pewno tu będziemy. – dodał Don Cashen.
Po zakończeniu imprezy swój podziw i zachwyt oraz chęć powrotu na kolejne pokazy wyrażali także ludzie spotykani przeze mnie w publicznych środkach transportu.
– Byliśmy w Radomiu pierwszy raz. Było rewelacyjnie. Nasze dzieci są bardzo szczęśliwe. Mimo zmęczenia wytrwały do samego końca imprezy. Syn stwierdził, że jak dorośnie chce zostać pilotem wojskowym – powiedziała pani Ania pochodząca ze Śląska. Również szerokim uśmiechem potwierdził słowa mamy siedzący obok mały chłopiec. – Do tej pory jeszcze nie widzieliśmy naszych dzieci tak szczęśliwych. – Dodał tata. –  Szkoda tylko, że impreza ta jest bardzo mało nagłośniona. Nie jesteśmy w żaden sposób związani z lotnictwem cywilnym, ani wojskowym i nie wiedzieliśmy, że na pokazach lotniczych można tak wspaniale spędzić czas.

 

Jolanta Janczyk dla Samoloty.pl