Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


1 1 1 1 1 Rating 5.00 (1 Vote)

             pobrane     Nie może podlegać dyskusji gdy mówimy i piszemy o Wielkiej Brytanii to jej Królewskie Siły Powietrzne są najstarszą formacją lotniczą W Europie. Najstarszą gdy weźmiemy pod uwagę taką formację jako samodzielną część sil zbrojnych. Rozwód z armią wzięło jeszcze w czasie gdy trwała I wojna światowa. Notabene nikt z rozwodzących nie brał pod uwagę daty tego wydarzenia. 1 kwietnia 1918 r. nie był dniem żartu w historii Królewskich Sil Powietrznych.

     1 kwietnia 1918 r. Królewskie Siły Powietrzne uzyskały nie tylko własne dowództwo ale także pozwolenie między innymi na samodzielność. Samodzielność która mogła się rozwijać  w oparciu o dobór ludzi i sprzętu. Ponieważ Wielka Brytania stanowiła imperium kolonialne swoje siły powietrzne musiała dostosować nie tylko do obrony własnej ale także do działań w koloniach.

       Sztabowcy nad Tamizą po zakończeniu I wojny światowej w 1918 r. obserwując sytuację na Starym Kontynencie to jest w Europie wyciągnęli wnioski co do przyszłego konfliktu zbrojnego. Zdawali sobie sprawę, że ten będzie nie do uniknięcia. Pokonani ( przegrani ) nie pogodzą się z nowym porządkiem.     

       Royal Air Force znane nam jako  Królewskie Siły Powietrzne były podzielone na Home Commands to jest lotnictwo krajowe i Overseas Commannds było to lotnictwo zamorskie. W pamiętnym z historii 1939 r. w skład Home Commands wchodziło:

- Fighter Command ( lotnictwo myśliwskie ),

- Bomber Command ( lotnictwo bombowe ),

- Coastal Command ( lotnictwo obrony wybrzeża ),

- Army Co – Operation Command ( lotnictwo współpracy z armią ),

- Flying Training Command ( lotnictwo szkolne ),

- Ballon Command ( wojska balonowe )

i jednostek:

  • zaopatrzenia

  • naprawczych,

służb:

  • pomocniczych

  • tyłowych

Istniało także Fleet Air Arm czyli lotnictwo marynarki wojennej.

         Nim doszło do podziału, który przytaczam powyżej w Londynie zostały opracowane zasady użycia lotnictwa wojskowego w przyszłej wojnie. Na ile były one trafne ? Lekcja, która zaczęła się pod niebem Polski stanowiła częściową odpowiedź.

         Wrzesień 1939 r. byl miesiącem szczególnym pod wieloma względami gdy chodziło o działania wojskowe na froncie. W tym miesiącu gdy Wielka Brytania wypowiedziała wojnę III Rzeszy spiesząc z pomocą Polsce ruszyła ze swoim zaangażowaniem dla walczącej Francji. Na czym ta pomoc w naszym przypadku bardzo dobrze wiemy. Ale chyba trochę umyka to co Brytyjczycy zrobili aby wesprzeć potomków Napoleona I Bonaparte. Brytyjczycy sformowali jednostki, które miały być użyte po drugiej stronie Kanału. W ich skład wchodziły:

- Advanced Air Striking Force,

- Air Component of the British Expeditionary Force

            

 images 3

Advanced Air Striking Force to w tłumaczeniu na język polski: Wysunięte Siły Uderzeniowe złożone z 2 dywizjonów myśliwskich I 12 dywizjonów bombowych, Air Component of the British Expeditionary Force to nic innego jak lotniczy kontyngent Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego. W przeciwieństwie do Wysuniętej Siły Uderzeniowej skład był dużo bogatszy: 4 dywizjony myśliwskie, 4 dywizjony lekkich bombowców i 5 dywizjonów współpracy z armią. Francuzi mogli się poczuć bezpieczniej. Tylko, że przeciwnik tego wsparcia nie za bardzo się przestraszył. Nie ugiął się przed działaniem Brytyjczyków i Francuzów. Atakował i co ważne dla niego, zwyciężał.

      Brytyjczycy w czasie tych walk ponieśli poważne straty. Trzeba było je uzupełnić. Dlatego też przystąpili do szybkiego w miarę szybkiego jak na wojenne warunki rozbudowy swojego lotnictwa podporządkowanego Marsowi. Dla swojego przemysłu spadkobiercy zapalili mocniejsze zielone światło. Zdając sobie sprawę, że wiele zakładów na Wyspie jest zagrożonych bombardowaniem przez Luftwaffe „uciekli” z zamówieniami za ocean. Na potrzeby Wielkiej Brytanii zaprzęgnięto do pracy zakłady znajdujące się w Ameryce i Kanadzie. W przypadku tej ostatniej w jej stolicy pod koniec drugiej połowy grudnia podpisano układ ( Wielka Brytania – dominia ) o szkoleniu personelu. Personelu przeznaczonego uzupełnienia, wzmocnienia sił powietrznych.

      Przegrana i kapitulacja Francji pozbawiła Brytyjczyków złudzeń. Następnym celem atakiem Hitlera będą oni. Jak ten atak nastąpi ? Z całą pewnością od strony wody. Bliżej, przez Kanał La Manche albo jak kto woli Kanał Angielski nastąpi inwazja. Sytuacja mieszkańców nie należała do komfortowych. Mimo ich wysiłku atakujący przewyższał obrońców ilością samolotów. Podobnie było z liczbą użytych jednostek lotniczych. Obrońcy jeszcze mogli sobie pozwolić na odtworzenie braków w płatowcach. Ale wbrew nazwie samolot sam nie poleci. Brakuje do nich ludzi, pilotów o odpowiedniej wiedzy praktycznej  i personelu naziemnego ( technicznego ). Tu na scenę wkraczali Polacy. Polacy, którzy podążyli na Wyspę Ostatniej Nadziei częściowo przed i po klęsce Francji. Nie było ich jak wiemy wielu. Ale na tyle dużo aby z innymi i samymi zainteresowanymi obronić Wyspę.

     Lipiec 1940 r. był gorącym miesiącem dla Wyspiarzy gdy chodzi o wzmożenie ataków. To było preludium przed planowaną inwazją. Jak podają co wybrani znawcy przedmiotu, 8 lipca 1940 r. rozpoczęła się Bitwa o Wielką Brytanię. Dowodzący lotnictwem III Rzeszy postawił swoim lotnikom wyraźny rozkaz: sparaliżujcie obronę przeciwlotniczą, osiągnijcie przewagę a następnie zdobądźcie przewagę w powietrzu. Piloci Luftwaffe przystąpili do wykonania. Co pozostawało Królewskim Siłom Powietrznym ? Podjęli rzuconą rękawicę. Nawiązali walkę z myśliwcami spod znaku czarnych krzyży, które osłaniały wyprawy bombowe. Gdy tych się pozbyli częściowo albo całkowicie mogli zabrać się do ataku na bombowce.  images 2

         Bitwa o Wielką Brytanię to jest osobny temat. Wspomnę tylko że ta zakończyła się przegraną atakującego. Niemieckie lotnictwo atakujące silami flot powietrznych nie pokonało obrońców. Między tymi, którzy bronili nieba nad Tamizą powtórzę byli rycerze biało – czerwonej szachownicy. Mieli doświadczenie wyniesione z walk pod własnym i obcym niebem. Tym obcym dla nich był błękit nad Francją. Ale obrona tego nad Wielką Brytanią dołożyła największą gałązkę lauru do wieńca wawrzynu chwały. Hitler musiał odłożyć plany inwazyjne na czas bliżej nieokreślony. Niemcy w tej powietrznej bitwie stracili blisko 60% stanu wyjściowego swoich sił. Królewskie Siły Powietrzne zapłacili równie wysoką cenę.

                                                                                            Konrad RYDOŁOWSKI