Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


        Morane Saulnier MS 406   Wojna mimo optymizmu co pewnych nie zmierzała do końca. Ustalenia przedstawicieli trzech stron zaangażowanych przeciwko wspólnemu wrogowi ( III Rzeszy ) nie mogły wejść w życie. Wymagały stosownej podstawy prawnej. Do podpisania jednak dwaj nasi sojusznicy się nie za bardzo spieszyli. Polityka tamtych i nie tylko tamtych dni jest bardzo skomplikowana.

Na początku 1940 r. po raz kolejny w Paryżu doszło do spotkania tym razem z podpisaniem dwóch umów. Umowy miały decydujące znaczenie dla formowania polskiego lotnictwa we Francji. Obie zostały podpisane 4 stycznia 1940 r. Pierwsza z nich była to ogólna umowa wojskowa a druga to umowa uzupełniająca pierwszą ale już bezpośrednio dotycząca Polskich Sił Powietrznych.

           Accords Militaires Condus entre la Pologne et de la France to nic innego jak ogólna umowa wojskowa która dotyczyła utworzenia Polskich Sil Zbrojnych. W jednym z jej artykułów wyszczególniono skład Polskich Sił Zbrojnych we Francji z uwzględnieniem sił powietrznych zorganizowane w oparciu o osobne umowy polsko – francuskie i polsko – brytyjskie. Powołano się także na wcześniejsze umowy, które zostały podpisane między Polską a Francją w roku 1921 i 1925 oraz protokół z 4 września 1939 r.

           Accord Relatif aux Forces Aerienes Polonaises to umowa dotycząca Polskich Sił Powietrznych według jej postanowień te pozostają do wyłącznej dyspozycji dowództwa francuskiego przy zastosowaniu Art. II i Art. V. Art. II mówił, że strona polska może przeprowadzać inspekcję polskich a Art. V że francuski Ministere de l`Air i polski Minister Spraw Wojskowych są zobowiązywania do zawarcia osobnej umowy technicznej.

       Podpisany papier papierem a trzeba było przejść do konkretnej pracy. Trwała wojna. Prawie chwilę po podpisaniu Accord Relatif… polscy lotnicy rozpoczęli naukę w Lyon – Bron a następnie Montpellier. Miesiąc później z części naszych rodaków utworzono odpowiednio liczną grupę i wysłano do ośrodków szkolenia położonych w Afryce Północnej. W lutym a dokładnie 17 lutego 1940 r. została podpisana kolejna to jest III Umowa. Była to ostatnia umowa podpisana przed kapitulacja Francji. W niej to jest Umowie określono między innymi sposób znakowania samolotów ( po obu stronach kadłuba winny się znajdować biało – czerwone szachownice ) i podawano wielkość Polskich Sił Powietrznych z uwzględnieniem z jakich jednostek te się składają. Co może wydaje się ciekawe pewną liczbę naszych żołnierz oddawano do dyspozycji francuskiego dowództwa.

       Ostatnia umowa co najważniejsze nie hamowała szkolenia pilotów. Ci szkolili się w Ośrodku Szkolenia Lotnictwa mieszczącym się w polskiej bazie Lyon – Bron. Wiedza dla pozostałych specjalności zdobywano w ośrodkach francuskich gospodarzy. Porządkowała również inne sprawy. Wśród nich znalazł się zapis dotyczący znaków narodowych. To jest wywieszaniu naszej flagi narodowej wszędzie tam gdzie stacjonują polskie jednostki.

     22 lutego 1940 r. Naczelny Wódz swoim rozkazem usankcjonował samodzielność Polskich Sił Powietrznych.. Te podlegały bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi ze strony polskiej i francuskiemu ministrowi lotnictwa. Miesiąc później nowy rozkaz spowodował że inspektor Lotnictwa i Obrony Przeciwlotniczej Wojska Polskiego we Francji zyskuje prawa przysługujące dowódcy armii.

       Wojna trwała dalej. Do Francji w dalszym ciągu ewakuowali się nasi żołnierze. Spieszyli do niej z Rumunii i Węgier. Szli z Łotwy i Litwy. Przemierzali Szwecję, Belgię, Danię, Holandię. Byli tacy, którzy zdążali do niej przez Niemcy. Znajdowali się nawet tacy co zaliczyli na swoim szlaku wędrówki Turcję i Stany Zjednoczone. Brakowało wielu tych, którzy po 17 września znaleźli się na ziemiach polskich zajętych przez sojusznika Hitlera, Stalina.

         W pierwszych dniach maja 1940 r. we Francji mieliśmy 16 garnizonów z przeszkolonym personelem. Czy stanowiący ich skład ludzi byli umiejętnie wykorzystani ? Odpowiedź jest negatywna. Hamulcem była umowa z 17 lutego 1940 r. Bliżej był w niej artykuł, który nas ograniczał. Ten trzeba było zmienić. Zmieniono go w maju 1940 r. stosując w praktyce dwa warianty rozbudowy. Ten I zakładał powstanie:

- 4 dywizjonów myśliwskich we Francji,

- 2 dywizjonów bombowych we Francji i 1 dywizjon poza nią.

- 2 dywizjonów współpracy z armią na terenie Francji i 1 dywizjon poza nią,

Wariant II był przewidziany w przypadku niemożliwości formowania dywizjonów poza Francją. Zakładał powstanie:

   - 6 dywizjonów myśliwskich,

- 2 dywizjonów bombowych

 - 4 dywizjonów współpracy z armią    

   Mimo takich wariantów założono w pierwszej kolejności trzeba powołać do działania odpowiednią liczbę dywizjonów myśliwskich, bombowych i współpracy z armią. Od zamierzeń do realizacji droga stała się krótka. W maju powstał 3 i 4 dywizjon myśliwski, 1 dywizjon bombowy a także 1 i 2 dywizjon współpracy z armią. Szybki postęp wojsk III Rzeszy spowodował, że „bezrobotnych” a stanowiących nadwyżkę lotników wysłano do różnych dywizjonów. Myśliwcy trafili do tak do kluczy „kominowych”. Inni zgodnie do swoich specjalności znaleźli miejsce zgodnie do swojej fachowości w odpowiadających im jednostkach.

       Niestety wszystkie te zabiegi zakończyły się niepowodzeniem. Francja padła. 17 czerwca 1940 r. została zajęta stolica, Paryż. Wojska hitlerowskie weszły do Dijon. Marszalek Petain stojący na czele Francji zaczął rozmowy o zawieszeniu broni.19 czerwca generał Władysław Sikorski przez radio BBC nakazał polskim żołnierzom ewakuację do Wielkiej Brytanii. Od 20 do 22 czerwca prowadzono rokowania. Te zakończyły się podpisaniem kapitulacji.20 czerwca w dwóch francuskich portach zaokrętowano na statki liczne grupy lotników polskich i francuskich. Po kilku dniach żeglugi przybiły te do portów w Afryce Północnej. Ci którzy nie zdążyli na statek dotarli na Czarny Ląd na pokładzie samolotów. Nie chcieli się poddać. Mieli w uszach nie tak dawno wypowiedziane słowa generała de Gaulle` a. Ten nawoływał o dzień wcześniej od naszego Naczelnego Wodza swoich rodaków do prowadzenia dalszej walki. 20 czerwca na pokładzie polskich transatlantyków „Batory” i „Sobieski” okrętowali się nasi lotnicy. Między nimi znajdowało się Dowództwo Wojsk Lotniczych. Rodacy spieszyli do Wielkiej Brytanii. Tam na Wyspie Ostatniej Nadziei rycerze biało – czerwonej szachownicy mieli kontynuować walkę, którą rozpoczęli 1 września 1939 r. Kapitulacja Francji została podpisana 23 czerwca. Po podpisaniu aktu kapitulacji doszło do jej okupacji. Część dostała się pod panowanie Niemców a część pod rządy kolaborującego z wrogiem marszałka Petaina. 25 czerwca wyszedł w morze ostatni statek na którego pokładzie znajdował się polski sztab ewakuacyjny. Co pozostawało dla tych którzy nie zdążyli na statki i na samoloty wiozące ich do dalszej walki ? Pozostać we Francji, wrócić do okupowanej przez dwóch najeźdźców Polski albo. Albo indywidualnie udać się za bronią bez wizy do Wielkiej Brytanii. Walczyć lub zginąć w obronie swojego odległego i bliskiego sojuszniczego nieba.

Konrad RYDOŁOWSKI